Wielki pożar w Puszczy Solskiej
Pożar wybuchł w okolicach miejscowości Kozaki w gminie Łukowa, w powiecie biłgorajskim i błyskawicznie objął rozległy kompleks leśny w Nadleśnictwie Józefów, na terenie Puszczy Solskiej. Według informacji Państwowej Straży Pożarnej oraz lokalnych mediów, ogień rozprzestrzenił się na blisko 250 hektarów lasu, a pas zabezpieczany przez ratowników objął nawet 500 hektarów. Sprzyjały mu silny wiatr oraz utrzymujące się od wielu dni wyjątkowo niskie wartości wilgotności ściółki. Leśnicy wskazywali, że runo było „bardziej suche niż papier w książkach”.
Piotrkowski Dromader i strażak z Piotrkowa w akcji na Lubelszczyźnie
W działania od pierwszych godzin zaangażowani są lotnicy i strażacy spoza województwa lubelskiego. We wtorek, 5 maja z Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej w stronę Lubelszczyzny wystartował samolot gaśniczy PZL M18 Dromader. Jak poinformował Radio Łódź dyrektor aeroklubu Marcin Pampuch, do tak dużych pożarów rutynowo ściągane są maszyny z różnych części kraju, a piotrkowski Dromader regularnie uczestniczy w największych akcjach gaśniczych.
Dzień później, w środę 6 maja, na Lubelszczyznę ruszył też 28-osobowy moduł naziemny z województwa łódzkiego. W jego składzie znalazł się mł. kpt. Adam Romas z Komendy Miejskiej PSP w Piotrkowie Trybunalskim. Oprócz Piotrkowa do grupy weszli strażacy z Łodzi, Łowicza, Radomska, Łęczycy, Wielunia, Bełchatowa, Kutna, Łasku, Pajęczna, Zduńskiej Woli i Zgierza. Łodzianie wyjechali w stronę Biłgoraja po godzinie 17:00.
Moduł GFFF z Łódzkiego ruszył na pomoc. Kim są specjaliści od pożarów lasów?
Skierowana na Lubelszczyznę grupa to wyspecjalizowany moduł GFFF (Ground Forest Fire Fighting), czyli jednostka przeznaczona do gaszenia pożarów lasów z ziemi, bez wsparcia ciężkich pojazdów. Jak tłumaczył st. kpt. Dominik Ciach, zastępca dowódcy JRG w Piotrkowie Trybunalskim, to jeden z zaledwie siedmiu takich modułów, jakimi dysponuje Państwowa Straż Pożarna w Polsce. Strażacy GFFF działają w terenie niedostępnym dla wozów bojowych, polegając wyłącznie na sprzęcie ręcznym, doświadczeniu i wytrzymałości fizycznej. Ich głównym zadaniem nie jest podawanie wody, lecz tworzenie tzw. pasów przeciwpożarowych – wypalanie kontrolowane lub mechaniczne usuwanie roślinności, które ma zatrzymać dalsze rozprzestrzenianie się ognia. Pod Biłgorajem moduł z Łódzkiego pracuje ramię w ramię z bliźniaczymi grupami GFFF z Rzeszowa, Olsztyna oraz Poznania.
Najnowsze dane PSP. Blisko 900 strażaków, drony i sztab w terenie
Zgodnie z danymi przekazanymi przez Komendę Główną PSP, do działań pod Biłgorajem skierowano 125 pojazdów PSP i blisko 400 strażaków zawodowych oraz 85 pojazdów i ponad 500 druhów Ochotniczych Straży Pożarnych. Ratowników wspiera 102 policjantów, 68 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz 70 pracowników Lasów Państwowych. Na miejscu pracują również przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i prokuratury.
Oprócz modułów GFFF z Rzeszowa, Olsztyna, Łodzi i Poznania, na Lubelszczyznę zadysponowano kompanie gaśnicze z województw małopolskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego, pluton logistyczny z Mazowsza, a także samochody dowodzenia i łączności z KW PSP w Białymstoku oraz Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie. W akcji uczestniczy również Grupa Operacyjna Komendanta Głównego PSP.
Działania koordynowane są z ziemi i powietrza, prowadzone jest dogaszanie zarzewi, obrona zagrożonych obszarów leśnych, kontrola pożarzyska, podmiana ratowników, a do rozpoznania wykorzystywane są bezzałogowe statki powietrzne.
Akcją kieruje osobiście komendant główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek, a w pracach sztabu uczestniczą minister MSWiA Marcin Kierwiński, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, sekretarz stanu w MSWiA Wiesław Leśniakiewicz, wojewoda lubelski Krzysztof Komorski oraz nadbryg. Paweł Frysztak i nadbryg. Sławomir Sierpatowski. Podczas wieczornej odprawy szef MSWiA podziękował wszystkim ratownikom za zaangażowanie, a komendant główny PSP nakreślił zamiar taktyczny na kolejne godziny działań.
Aktualna sytuacja pod Biłgorajem. Ogień przestał się rozprzestrzeniać
Najnowsze komunikaty służb przynoszą umiarkowanie dobre wieści. Według danych przekazywanych przez sztab kryzysowy, pożar pod Biłgorajem został opanowany pod względem terytorialnym – ogień nie rozprzestrzenia się dalej, a strażacy gaszą pojedyncze, dogasające zarzewia. Niepokój wciąż budzi prognozowany silny wiatr, który może rozdmuchać tlące się ogniska. Droga wojewódzka nr 849 w rejonie pożaru pozostaje zamknięta, a policja kieruje kierowców na objazdy: od Józefowa przez Aleksandrów oraz od Obszy przez Łukową i Księżpol na DW 835.
Synoptycy zapowiadają jednak nadejście opadów deszczu, które – jeśli się sprawdzą – znacząco ułatwią pracę służb.
Tragiczny finał akcji gaśniczej. Pilot Dromadera zginął na miejscu
Akcję gaśniczą przyćmiła tragedia. We wtorek 5 maja, około godziny 20:00 podczas zrzutu wody nad płonącym lasem rozbił się jeden z samolotów gaśniczych PZL M18 Dromader, należący do Lasów Państwowych. Pilot zginął na miejscu. Okoliczności katastrofy bada prokuratura we współpracy z Państwową Komisją Badania Wypadków Lotniczych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.