Schrony w Piotrkowie budowali również w obawie przed... USA. Gdzie są, ile i w jakim stanie?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Schrony w Piotrkowie budowali również w obawie przed... USA. Gdzie są, ile i w jakim stanie? - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościOd ponad trzech lat za naszą wschodnią granicą trwa wojna. Tuż po jej wybuchu, a dokładniej ataku Rosji na Ukrainę, mówiło się że w Polsce mamy za mało schronów, że trzeba budować nowe. Ile ich wybudowano w Piotrkowie i dlaczego część z nich powstała w obawie przed USA?
reklama

Ile osób może się schronić w Piotrkowie?

Stan na marzec’22 (kilka tygodni po ataku agresora) był następujący: według ówczesnego Wydziału Zarządzania Kryzysowego UM w Piotrkowie mieliśmy 21 schronów, do których w razie najgorszego scenariusza mogłoby wejść ok. 1,5 tysiąca osób. Pierwsze wybudowano w latach 50. XX wieku, kolejne w dwóch następnych dekadach. Wtedy władze obawiały się wojny atomowej ze Stanami Zjednoczonymi (sic!) i dlatego w ogóle je budowano. Dziś może wydawać się to dziwne, ale wtedy wroga upatrywano w szeroko rozumianym zgniłym Zachodzie, którego najważniejszym przedstawicielem były właśnie USA. Stany Zjednoczone posiadały prawie 4000 głowic jądrowych - najwięcej na świecie. Schrony budowane w latach 50. i 60. miały zabezpieczyć przed skutkami wybuchu jądrowego. Najwięcej schronów powstało na os. Wyzwolenia, ul. Sienkiewicza, Słowackiego i Dmowskiego. To, że są w pobliżu można poznać m.in. po znajdujących się obok budynków wylotów powietrza. Trochę przypominają kominy, jednak wystają one z ziemi i mają niewielkie ścianki z zakratowanymi oknami, ale bez szyb. Znajdują się zwykle w odległości ok. trzech od budynku głównego. Stanowią własność miasta.

reklama

Stan na marzec’25: według referatu Zarządzania Kryzysowego i Obrony UM w Piotrkowie mamy 21 schronów, w których – jak podawał na antenie Strefy kierownik referatu Sławomir Sitarz – mogłoby się zmieścić ok. 600 osób. Zastanawia, skąd ta różnica – 3 lata temu 1,5 tys., teraz tylko 600? Czyżby ich stan nie pozwalał na przyjęcie większej liczby mieszkańców? Oczywiście schrony znajdują się dokładnie w tych samych miejscach, nie wybudowano żadnego nowego. W ubiegłym roku strażacy przeprowadzili jedynie ich inwentaryzację. Nie ma nowych, a czy powinny powstać? Zważywszy na sytuację na świecie, tak, wszyscy są zgodni – powinny. To dlaczego nie powstają? Na to pytanie odpowiedzi raczej nie udzieli kierownik referatu, tylko np. MSWiA.

reklama

Schrony a nowe przepisy

Tymczasem budynki użyteczności publicznej przeznaczone m.in. dla administracji publicznej i wymiaru sprawiedliwości, oświaty i opieki zdrowotnej będą musiały zapewnić schrony - wynika z projektu rozporządzenia w sprawie wyznaczania budynków użyteczności publicznej, w których zapewnia się budowle ochronne. Budynek użyteczności publicznej, w którym wyznacza się budowlę ochronną, musi mieć co najmniej jedną kondygnację podziemną. Stan istniejących obiektów oceniają straż pożarna i nadzór budowlany. Zgodnie z obowiązującym już rozporządzeniem w sprawie kryteriów uznawania obiektów budowlanych albo ich części za budowle ochronne właściciele i zarządcy obiektów ochronnych muszą do 2 kwietnia zgłosić je samorządom, a te wspólnie z wojewodami zobowiązane są do wyznaczenia i ewidencjonowania obiektów zbiorowej ochrony.

reklama

W całym kraju mamy ok. 62 tys. schronów. Mogą pomieścić ok. 1,3 mln ludzi. Czyli mniej więcej jeden na trzydziestu Polaków mógłby znaleźć tam schronienie. Oby nikt nie musiał.     

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo