Majowe kontrole pokazały skalę problemu
Tylko w pierwszej połowie maja policjanci niemal codziennie eliminowali z ruchu osoby, które nie powinny znaleźć się na drodze. 3 maja w Szadku zatrzymano rowerzystę z 2,5 promila alkoholu. Dzień później na ulicy Kaczej w Zduńskiej Woli 44-latka jechała hulajnogą, mając 1,5 promila.
6 maja na ulicy Prostej pijany rowerzysta wpadł do rowu. 25-latek miał ponad 3 promile alkoholu i trafił do szpitala. Kolejna nietrzeźwa rowerzystka została zatrzymana 8 maja przed godziną 1.00. Badanie wykazało u niej 1,5 promila.
Samochodem po alkoholu i narkotykach
Nie brakowało też groźnych sytuacji z udziałem kierowców aut. 13 maja policjanci zatrzymali 39-letniego mieszkańca Częstochowy, który kierował BMW. Zgłoszenie dotyczyło nerwowej, nieskoordynowanej jazdy. Okazało się, że mężczyzna był pod wpływem marihuany, amfetaminy i innych substancji psychotropowych.
14 maja w Zduńskiej Woli zatrzymano dwóch kierowców Opla. Przed godziną 1.00 na ulicy Sokolej 24-letni mieszkaniec Łasku miał 1,3 promila alkoholu. Tego samego dnia, przed godziną 21.00 na ulicy Torowej, 33-latek prowadził auto, mając 1,7 promila.
Kary są dotkliwe, ale ryzyko jeszcze większe
Za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości grozi utrata prawa jazdy nawet do 15 lat, kara więzienia do 3 lat, 15 punktów karnych oraz świadczenie pieniężne od 5 do 60 tys. zł. Pijany kierowca musi liczyć się także z wpisem do Krajowego Rejestru Karnego.
Mandaty grożą również nietrzeźwym rowerzystom i użytkownikom hulajnóg elektrycznych. Przy wyniku od 0,2 do 0,5 promila kara wynosi 1000 zł, a powyżej 0,5 promila – 2500 zł.
Policja przypomina też, że jeśli pijany kierowca spowoduje kolizję lub wypadek, ubezpieczyciel może zażądać od niego zwrotu wypłaconego odszkodowania. W poważnych przypadkach poszkodowani mogą dochodzić także renty lub dodatkowego odszkodowania.
Jeden telefon może uratować życie
Mundurowi zapowiadają dalsze kontrole i apelują do mieszkańców, aby reagowali, gdy widzą nietrzeźwą osobę próbującą prowadzić pojazd. Wystarczy zabrać kluczyki, powstrzymać kierowcę albo zadzwonić pod numer 112.
Jak podkreśla młodszy aspirant Katarzyna Biniaszczyk, bezpieczeństwo na drogach zależy od decyzji i zachowań wszystkich uczestników ruchu. Pijany kierowca to nie tylko osoba łamiąca przepisy, ale ktoś, kto może doprowadzić do tragedii.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.