reklama

Piotrkowianin wyrzucił psa na mróz? Kilkanaście godzin czekała na ratunek

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piotrkowianin wyrzucił psa na mróz? Kilkanaście godzin czekała na ratunek - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościZ soboty na niedzielę (z 14 na 15 lutego) jeden z mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego wyrzucił psa na mróz. Taką informacją podzieliło się na swoim Facebooku schronisko dla zwierząt w Piotrkowie Trybunalskim. Jak twierdzą pracownicy, sprawca jest im znany i zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. Malutka sunia odniosła poważne obrażenia i ma problemy z chodzeniem.
reklama

Suczka porzucona na mrozie w Piotrkowie

Malutka, bezbronna, z niedowładem tylnych łap... Ktoś porzucił w środku nocy, na mrozie psa, bez nadziei na ratunek. Ten jednak nadszedł, gdy suczkę zauważyli przechodnie i wezwali pomoc. 

Zwierzę leżało na zimnie do niedzieli, do południa.

– Kilkanaście godzin na mrozie. Kilkanaście godzin walki o przetrwanie. Gdyby nie świadkowie, którzy nie odwrócili wzroku… gdyby nie ich reakcja i determinacja mogłoby jej już z nami nie być - czytamy w poruszającym wpisie schroniska w Piotrkowie.

Suczka ma na ciele rany od ciągnięcia swojego ciała, a każdy ruch to dla niej duży wysiłek. Schronisko zwraca uwagę, że piesek prawdopodobnie miał przez długi czas ograniczony dostęp do jedzenia. Teraz dochodzi do zdrowia w piotrkowskim przytulisku, które we wtorek, 17 lutego poinformowało w mediach społecznościowych, że dla suczki udało się "załatwić" wózek.

reklama

Luna (takie imię otrzymała) jest bardzo pogodnym psem, nadal wpatrzonym w człowieka i lgnącym do niego.

– Ona nadal kocha człowieka. Lgnie do nas. Przytula się. Patrzy z ufnością. Jakby nie rozumiała, że to właśnie człowiek ją skrzywdził. My zawodzimy. Oni – mimo wszystko – nadal wierzą. Dlatego dziś apelujemy do sędziów i prokuratorów: zacznijcie realnie pomagać. Kary za znęcanie się nad zwierzętami są wciąż zbyt niskie. Brak stanowczych wyroków to ciche przyzwolenie na kolejne tragedie - apeluje schronisko w Piotrkowie.

Wiadomo, kto porzucił psa?

Schronisko na Facebooku podkreśliło, że sprawca tego bezdusznego czynu jest im znany.

– Wiemy, kto to zrobił. Sprawca jest nam znany - czytamy.

reklama

Sprawa zostanie zgłoszona odpowiednim służbom i będzie miała swój dalszy ciąg, ponieważ - jak podkreśla schronisko - za takie czyny trzeba ponosić odpowiedzialność.

Przytulisko apeluje do mieszkańców, by nie byli obojętni i reagowali, gdy komuś dzieje się krzywda. Dotyczy to nie tylko zwierząt, ale także ludzi w potrzebie. Czasami jeden telefon wystarczy, by uratować czyjeś życie.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo