reklama

Zalew Sulejowski zamienia się w pustynię przez remont? Mamy oficjalną odpowiedź

Opublikowano:
Autor:

Zalew Sulejowski zamienia się w pustynię przez remont? Mamy oficjalną odpowiedź - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
22
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMieszkańcy naszego regionu, a także osoby wypoczywające nad Zalewem Sulejowskim mogą zaobserwować niepokojące zmiany. Cofająca się linia brzegowa, odsłonięte fragmenty dna oraz łódki, które ugrzęzły w mule to widok, jaki można tam zastać. Dla wielu zbiornik ten to stały cel wyjazdów wypoczynkowych czy wędkarskich, a dla innych źródło miłych wspomnień. Czy jedno z najpopularniejszych miejsc turystycznych naszego regionu znika na naszych oczach?
reklama

Zalew Sulejowski to jeden z największych sztucznych zbiorników wodnych w Polsce. Leży w województwie łódzkim, między Sulejowem a Smardzewicami i powstał w latach 1969–1973 po spiętrzeniu wód rzeki Pilicy. Jeszcze w ubiegłym wieku akwen stał się ulubionym miejscem rekracji dla całych rodzin, a nad brzegami można było zobaczyć coraz więcej ośrodków wypoczynkowych należących głównie do wielkich fabryk. W sezonie nad zalewem dziesiątki parawanów, wędkarzy i pasjonatów żeglarstwa to widok normalny. Z czasem niektóre miejsca zachowały swój dziki charakter, a inne, jak np. w Smardzewicach zyskały bardziej komercyjny wymiar. Kolejne pokolenia przyjeżdżają nad Zalew Sulejowski i tam spędzają ciepłe, wolne dni. W ostatnim czasie jednak odwiedzający mogą zastać niepokojący widok. Poziom wody w zbiorniku obniża się bowiem w alarmującym tempie. Pytamy Wody Polskie o powody tej sytuacji.  

reklama

Urząd wydał komunikat

Przypomnijmy, że w lipcu Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie wydał pilny komunikat w sprawie Zalewu Sulejowskiego. Przekazano wówczas, że w związku z pogłębiającą się suszą i brakiem opadów poziom wody w zbiorniku gwałtownie się obniża. Pismo skierowane było przede wszystkim do żeglarzy, wędkarzy, motorowodniaków oraz wszystkich osób posiadających sprzęt rekreacyjny nad zalewem.

– Obniżający się poziom wody może wpłynąć na stan pozostawionych jednostek pływających oraz innego wyposażenia znajdującego się przy brzegu - apeluje Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie.

Komunikat wywołał wiele reakcji. Internauci stwierdzili, że niektóre ze sprzętów już utknęły w mule, a informacja pojawiła się za późno. Nie zabrakło także dyskusji na temat powodów niskiego stanu wody.

reklama

Susza czy… celowe działanie?

W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia odsłoniętych fragmentów dna i cofniętej linii brzegowej zbiornika wraz z wieloma opiniami internautów. Niektórzy zwracali uwagę na potrzebę oczyszczenia akwenu, a także marnowanie potencjału turystycznego tego miejsca.

– Czas oczyścić ten syf z tych zgniłych roślin, śmieci, zdechłych ryb... zalew ma tamę i jeśli mniej wody wpływa, to się jej odpowiednio mniej wypuszcza, ale tutaj jest jakieś dziwne działanie. Tym bardziej, że w dopływie Pilicy do zalewu poziom wcale diametralnie nie opadł! Ten zbiornik powinien być złotem turystycznym, a jest śmietnikiem i smrodem – twierdzi jeden z internautów.

– Brak racjonalnej gospodarki wodnej. Dlaczego woda nie jest na okres letni mniej spuszczana? A potem płacz, że susza. Wszyscy mają gdzieś ten zalew, tylko kasa – napisała pani Katarzyna.

reklama

Nie zabrakło także głosów podnoszących, że niski stan wody nie jest spowodowany suszą, a… celowym spuszczaniem wody w związku z planowanym remontem.

– Nie kurczy tylko spuszczają, nie widzicie, że w Pilicy jest więcej? – stwierdziła pani Angelika.

– A nie planowany był remont zapory? Może spuszczają wodę, bo miał być remont – napisał internauta.

Z pytaniami o obecną sytuację na Zalewie Sulejowskim zwróciliśmy się do Wód Polskich.

Wody Polskie o Zalewie Sulejowskim

Jak się okazuje, niski poziom wody w Zbiorniku Sulejowskim to efekt suszy hydrologicznej w zlewni Pilicy, a nie przygotowań do planowanej rewitalizacji akwenu. Sytuacja wynika z faktu, że do zbiornika wpływa obecnie znacznie mniej wody, niż musi z niego wypływać, aby utrzymać bezpieczny przepływ w Pilicy poniżej zapory.

reklama

– W pierwszych 20 dniach lipca średni dopływ do Zbiornika Sulejowskiego wynosił 7,86 m³/s. Jednocześnie utrzymujemy odpływ na poziomie 11 m³/s. W efekcie ze zbiornika odpływa więcej wody, niż do niego wpływa. To powoduje stopniowe obniżanie się poziomu wody. Podobną sytuację obserwujemy obecnie na wielu rzekach i zbiornikach retencyjnych w Polsce – wyjaśnia Filip Szatanik, Rzecznik Prasowy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

Wobec obniżającego się poziomu wody pojawia się więc pytanie: dlaczego nie ograniczyć jej odpływu? Wielkość ta nie jest jednak dowolna, bo reguluje ją Instrukcja Gospodarowania Wodą dla Zbiornika Sulejowskiego oraz decyzje wodnoprawne. Zgodnie z nimi konieczne jest utrzymywanie minimalnego przepływu w Pilicy poniżej zapory na poziomie 11 m³/s. Taka ilość jest niezbędna, by chronić życie biologiczne w Pilicy poniżej zapory, dbać o okoliczne ekosystemy oraz zabezpieczyć potrzeby mieszkańców i podmiotów korzystających z rzeki na dalszym jej biegu.

Z danych opublikowanych 7 sierpnia wynika, że poziom wody w zbiorniku spadł do 165,13 m n.p.m. To aż o 1,47 metra poniżej normy. W ostatnich tygodniach lustro wody obniżało się w tempie od 1 do 3 centymetrów na dobę. Proces ten jest najbardziej widoczny w górnej, płytszej części akwenu, gdzie linia brzegowa cofa się znacznie szybciej niż w rejonie zapory. Rzecznik podkreślił, że ta sytuacja nie wynika z planowanych prac rewitalizacyjnych ani z celowego obniżania lustra wody.

– Prace związane z rewitalizacją zbiornika nie wpływają na aktualny poziom piętrzenia - mówi Filip Szatanik.

Kiedy poziom wody wzrośnie?

Widok odsłaniającego się dna budzi coraz większe zaniepokojenie wśród mieszkańców i wypoczywających nad akwenem. Wszyscy zadają sobie pytanie, czy sytuacja w najbliższym czasie ulegnie poprawie i kiedy woda wreszcie zacznie przybierać?

– Poziom wody zacznie się odbudowywać wtedy, gdy w górnej części zlewni Pilicy wystąpią dłuższe i bardziej intensywne opady deszczu. Większe opady zwiększą dopływ do zbiornika. To podstawowy czynnik, który może zahamować spadek poziomu wody i stopniowo poprawić sytuację – dodaje Szatanik.

Sytuacja na akwenie pozostaje pod stałym monitoringiem, jednak kluczowa będzie pogoda. Jeśli warunki hydrometeorologiczne w regionie szybko się nie poprawią, poziom wody w Zbiorniku Sulejowskim w najbliższych tygodniach może nadal stopniowo opadać.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo