Rondo zamiast tradycyjnego skrzyżowania. Prace zakończono przed terminem
Skrzyżowanie ulic Kostromskiej i Dmowskiego od lat sprawiało trudności kierowcom, szczególnie w godzinach większego natężenia ruchu. Problemem był między innymi wyjazd z ulicy Kostromskiej i włączenie się do ruchu na Dmowskiego.
Miasto zdecydowało się na zmianę organizacji ruchu i utworzenie ronda. Zamiast przebudowy całego skrzyżowania wykorzystano gotowe elementy prefabrykowane, które pozwoliły na szybkie wykonanie prac bez konieczności prowadzenia długotrwałej inwestycji.
Pierwotnie nowa organizacja ruchu miała zacząć obowiązywać 23 października. Drogowcy zakończyli jednak zasadnicze prace wcześniej i kierowcy mogą korzystać z ronda już od czwartku, 22 października.
Mieszkańcy zwracają uwagę na oznakowanie. „Wprowadzacie kierowców w błąd”
Informacja opublikowana przez miasto wywołała dyskusję w mediach społecznościowych. Część mieszkańców zwróciła uwagę na rozbieżność między komunikatem magistratu, a datą podaną na tablicach informujących o zmianach w organizacji ruchu.
– Dlaczego od dzisiaj? Na tabliczce zmiany organizacji ruchu jest napisane, że od 23.10.2026, a ta data przypada na dzień jutrzejszy. Wprowadzacie kierowców w błąd w takim razie! – napisała jedna z mieszkanek.
W odpowiedzi na jej komentarz inny internauta wyjaśnił, że oznakowanie nie zostało jeszcze w pełni ukończone, a prace mają potrwać kilka dni.
Mieszkańcy obawiają się, że w okresie przejściowym część kierowców może stosować się do nowych zasad, podczas gdy inni będą próbować przejeżdżać przez skrzyżowanie tak jak dotychczas.
– Kierowcy jeżdżą różnie, jedni jadą jak na rondzie, drudzy jeszcze prosto, bo ma obowiązywać od jutra. Myślę, że w ten sposób dojdzie dzisiaj jeszcze do jakiejś kolizji przez to – zwróciła uwagę mieszkanka miasta.
„Przejechał prosto, całkiem środkiem”. Są obawy o bezpieczeństwo
Wśród komentujących nie zabrakło również relacji z pierwszych godzin funkcjonowania ronda. Jedna z mieszkanek opisała niebezpieczną sytuację, której miała być świadkiem.
– Właśnie jechałam na rondzie od Kostromskiej, natomiast Dmowskiego jechał samochód, naprawdę szybko i oczywiście przejechał prosto, całkiem środkiem, nawet nie zauważył, że może być takie coś jak rondo – napisała.
Niektórzy mieszkańcy uważają, że kierowcy mogą ignorować nowe oznakowanie, ponieważ środkowa wyspa ronda wykonana z prefabrykatów nie stanowi takiej przeszkody jak tradycyjne, wyniesione rondo.
– Tylko ten placek powinni jakoś podwyższyć, żeby nie dało się przez niego przejechać, bo inaczej znajdą się tacy, co „zapomną” o zmianie i przejadą na pełnej prędkości – ocenił jeden z internautów.
Pojawiły się także głosy, że niskie elementy mogą być celowym rozwiązaniem umożliwiającym przejazd większym pojazdom, w tym ciężarówkom i autobusom.
Pomimo zgłaszanych zastrzeżeń wielu mieszkańców pozytywnie ocenia sam pomysł utworzenia ronda. W komentarzach pojawiają się opinie, że rozwiązanie wygląda estetycznie i może usprawnić ruch w tej części miasta.
Nie zabrakło też krytycznych głosów. Część piotrkowian kwestionuje zasadność wydatków na inwestycję, inni zastanawiają się, jak rondo będzie funkcjonowało zimą, szczególnie podczas opadów śniegu.
W dyskusji pojawiła się również propozycja zastosowania podobnego rozwiązania na skrzyżowaniu ulic Polnej i Armii Krajowej, w pobliżu Kauflandu i restauracji McDonald's. Mieszkańcy wskazują, że także tam występują problemy z płynnością ruchu. Na razie jednak nie ma oficjalnie takich planów.
Apelujemy do kierowców o ostrożność. Szczególnej uwagi wymaga teraz oznakowanie skrzyżowania oraz zachowanie kierowców, którzy przez lata pokonywali ten odcinek na dotychczasowych zasadach.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.