Całe zdarzenie miało miejsce po godzinie 6:00 rano w sobotę, 7 lutego. Wówczas mężczyzna, jadący autostradą A1 w kierunku Łodzi zauważył samochód ciężarowy z naczepą, którego kierowca nie był w stanie utrzymać prostego toru jazdy.
- Ciężarówka zjeżdżała na lewy i prawy pas ruchu, a w pewnym momencie otarła się o barierę energochłonną. Ostatecznie pojazd zatrzymał się na wysokości węzła Kamieńsk. Widząc realne zagrożenie, zgłaszający natychmiast zareagował – informuje Dariusz Kaczmarek, rzecznik prasowy radomszczańskiej policji.
Wypił „trzy piwa” wsiadł za kierownicę ciężarówki
Świadek podbiegł do ciężarówki, zabrał kluczyki i uniemożliwił mężczyźnie dalszą jazdę. Na miejsce wezwał policję. Przyczyna niebezpiecznego zachowania kierowcy szybko się wyjaśniła.
- Na miejsce przyjechali policjanci z Komisariatu Policji w Kamieńsku, którzy przejęli dalsze czynności. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało, że kierujący ciężarówką był nietrzeźwy, miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Jak ustalili policjanci, kierującym był 34-letni mężczyzna, który tłumaczył, że wypił jedynie „trzy piwa” – relacjonuje Dariusz Kaczmarek.
To jednak nie wszystko. Mundurowi ustalili również, że ciężarówka nie miała aktualnego badania technicznego.
Skutki mogły być tragiczne
Mundurowi podkreślają, że, gdyby nie reakcja świadka zdarzenia, skutki nieodpowiedzialnego zachowania kierowcy ciężarówki mogły być tragiczne.
- Nieodpowiedzialne zachowanie kierującego pojazdem ciężarowym mogło doprowadzić do tragedii na drodze. Dzięki czujności i zdecydowanej reakcji jednego z kierowców udało się wyeliminować z ruchu nietrzeźwego mężczyznę prowadzącego kilkunastotonowy pojazd ciężarowy – mówi Dariusz Kaczmarek.
Jak dodaje, prowadzenie takiego pojazdu wymaga pełnej sprawności, koncentracji i odpowiedzialności. W przypadku utraty kontroli nad ciężarówką skutki zdarzenia mogą być tragiczne.
- Mężczyzna został zatrzymany. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka grzywna. Dziękujemy zgłaszającemu za wzorową, obywatelską postawę. Jego zdecydowana reakcja mogła zapobiec tragedii na drodze – podsumowuje Kaczmarek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.