Ubiegły rok przyniósł wiele zmian w miejskich spółkach. Szczególnie jeśli chodzi o ich prezesów. Miejscy radni kilka razy podnosili podczas sesji, że chcieliby spotkać się z nowymi kierownikami przedsiębiorstw, aby ci przedstawili swoje pomysły na ich rozwój. Ponadto pod koniec roku jedna z radnych poinformowała o niepokojących doniesieniach w związku z Miejskim Zakładem Komunikacyjnym w Piotrkowie Trybunalskim.
– Otrzymujemy głosy od przedstawicieli związków zawodowych MZK, jak i od pracowników, że jest bardzo trudna sytuacja aktualnie i chcą, żeby było to również tematem kolejnej sesji rady miasta, ponieważ ludzie boją się o swoje etaty, tego, że będzie redukcja premii, że będą likwidacje niektórych wydziałów – powiedziała podczas listopadowej sesji Agnieszka Chojnacka.
Radni kilka razy wspominali, by zaprosić nowego prezesa MZK Cezarego Włodarczyka na sesję, by ten przedstawił swoją wizję spółki. Warto przypomnieć, że informacja o wybraniu nowego prezesa pojawiła się 22 września. Włodarczyk potrzebował, więc czasu na zapoznanie się ze strukturą i sytuacją firmy. Odpowiedzi na pytanie radnej Chojnackiej po części udzielił wiceprezydent Piotr Kulbat.
– Co do liczby pracowników nie mamy żadnej wiedzy. Nowy zarząd, owszem, pracuje nad restrukturyzacją i szuka oszczędności. Jeśli dojdzie do jakichś redukcji, to tylko i wyłącznie etatów, które są już niepotrzebne bądź będą to odprawy emerytalne – mówił Piotr Kulbat.
Zapewniono jednak, że prezes zostanie zaproszony na sesję, ale już w nowym roku. Tak też się stało.
Prezes MZK zabrał głos
Do spotkania prezesa i radnych doszło podczas XXX sesji rady miasta 21 stycznia 2026 roku. Cezary Włodarczyk opowiedział o sytuacji spółki, odpowiedział na pytania rajców i poruszył takie kwestie jak myjnia samochodowa i stacja paliw przy MZK czy rebranding spółki. Nie zabrakło też wspomnianej sprawy zwolnień. Prezes jednak zapewnił, że w spółce nie ma drastycznych cięć kadrowych.
– Nieprawdą jest i chciałbym to zdementować, że miały być jakieś ogromne zwolnienia. Natomiast wszystko powinno mieć swoje racjonalne uzasadnienie i w tej chwili dokładnie ten proces racjonalizacji zatrudnienia i organizacji trwa – powiedział Cezary Włodarczyk.
Liczba zatrudnionych osób to 119, ale etatów 118, gdyż dwa z nich są częściowe. Zmiany zajdą wśród pracowników do obsługi stacji paliw. Do tej pory były zatrudnione 3 osoby, a teraz będzie to jedna osoba.
– W tej chwili mamy zatrudnionych 72 kierowców natomiast ta wielkość może się zmieniać w zależności od sytuacji, jaka będzie miała miejsce w przedsiębiorstwie, od absencji chorobowych czy innych zdarzeń. […] Musimy się też przygotowywać do takiej sytuacji, że te osoby wcześniej urodzone, które będą z biegiem czasu odchodzić na zasłużony wypoczynek, emeryturę, będą siłą rzeczy musiały być zastąpione nowymi pracownikami – mówił prezes.
Jak podał Włodarczyk, pracę będą kończyły 3 osoby z pracowników biurowych, przy czym dwie odchodzą na emeryturę. Jedna osoba będzie na stanowisku ze stacji obsługi, to będzie zwolnienie typowe – jak wyjaśnił prezes, z racji racjonalizacji kosztów. Kolejno dwie osoby ze stacji paliw – jedna odchodzi na emeryturę, a kolejna będzie przeniesiona.
– Pracownik starszy w miejsce pracownika młodszego, który ma umowę na czas określony, więc to też będzie właśnie w ramach ukłonu w stronę pracowników, czyli w sposób jak najmniej uciążliwy dla nich – wyjaśnił prezes.
Poza tym wymienione zostały dwie osoby z grupy mechaników – jedna przechodzi na emeryturę, a w przypadku kolejnej nie będzie przedłużona umowa na czas określony.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.