Sprawa Sebastiana M. Dlaczego matka ofiary wyszła z sali? Wiemy, kiedy zapadnie wyrok

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: rk, Julita Sońta

Sprawa Sebastiana M. Dlaczego matka ofiary wyszła z sali? Wiemy, kiedy zapadnie wyrok - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
6
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościOsiem lat więzienia – najwyższej możliwej kary – zażądała prokuratura dla Sebastiana M. Obrona chce jego uniewinnienia. W środę, 7 października, przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim strony wygłosiły mowy końcowe w procesie dotyczącym tragicznego wypadku na A1. Na koniec głos zabrał oskarżony. Wstał i drżącym głosem zwrócił się bezpośrednio do bliskich Martyny, Patryka i Oliwiera. W trakcie jego słów matka Martyny wyszła z sali. Po rozprawie wyjaśniła, dlaczego nie chciała słuchać przeprosin.
reklama
reklama

To był jeden z najważniejszych dni trwającego od blisko roku procesu. W środę, 7 października, w piotrkowskim sądzie rozpoczęły się mowy końcowe w sprawie tragicznego wypadku z 16 września 2023 roku. Zginęli w nim Martyna i Patryk oraz ich pięcioletni syn Oliwier.

Prokurator chce maksymalnej kary

W mowie końcowej prokurator Aleksander Duda zażądał dla Sebastiana M. 8 lat pozbawienia wolności, czyli maksymalnej kary przewidzianej za zarzucany mu czyn.

Prokuratura chce również, aby oskarżony mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie dopiero po odbyciu trzech czwartych kary. Śledczy wnoszą ponadto o zadośćuczynienia w wysokości po 500 tys. zł dla rodziców ofiar oraz 200 tys. zł dla brata Patryka.

Prokurator podczas mowy końcowej bardzo szczegółowo wrócił do wydarzeń z A1. Mówił, że Sebastian M. po wjechaniu na autostradę rozpoczął „rosyjską ruletkę z życiem innych osób”. Według oskarżenia BMW poruszało się z ogromną prędkością, a M. agresywnie sygnalizował światłami innym kierowcom, aby ustępowali mu miejsca.

reklama

Pełnomocnik rodziny ofiar mec. Łukasz Kowalski również zażądał ośmiu lat więzienia. Stwierdził przy tym, że gdyby przepisy pozwalały w tej sprawie wnioskować o 20 czy 30 lat pozbawienia wolności, właśnie o taką karę by wystąpił.

Obrona: Sebastian M. powinien zostać uniewinniony

Zupełnie inne stanowisko przedstawiła obrona. Mecenas Katarzyna Hebda wniosła o uniewinnienie Sebastiana M.

Obrona przekonywała, że zgromadzony materiał dowodowy nie daje podstaw do przypisania oskarżonemu odpowiedzialności za spowodowanie tragicznego wypadku. Wskazywała również, że przedmiotem procesu nie jest samo przekroczenie prędkości czy modyfikacje BMW, lecz odpowiedzialność za zdarzenie, w którym zginęła trzyosobowa rodzina.

Sebastian M. wstał i zwrócił się do rodzin

reklama

Po mowach stron głos zabrał sam Sebastian M. Oskarżony wstał i drżącym głosem zwrócił się bezpośrednio do rodzin Martyny, Patryka i Oliwiera.

Powiedział:

„Szanowni Państwo, chciałbym złożyć najszersze wyrazy współczucia za stratę dzieci. Nie ma adekwatnych słów, aby określić Państwa ból i cierpienie. Dla pustki, że nie spędzicie Państwo czasu i dalszego życia ze swoją córką Martyną, synem Patrykiem. Że nie zawieziecie swojego wnuka Oliwiera do przedszkola, nie spotkacie się przy stole wigilijnym czy innych ważnych uroczystościach.

Media zrobiły ze mnie człowieka, którym nie jestem. Zawsze żyłem w poszanowaniu życia ludzkiego, a życie jest dla mnie najważniejsze. Dlatego staram się z Państwem utożsamić, z Państwa cierpieniem i stratą.

Nie ma dnia, abym nie myślał o wypadku, który nie powinien się wydarzyć. Tragedii, która zmieniła losy życia wielu osób.

Przekroczyłem prędkość, czego nie powinienem robić.

Przepraszam.”

reklama

Po wygłoszeniu tych słów Sebastian Majtczak oficjalnie poprosił sąd o uniewinnienie.

W trakcie wystąpienia oskarżonego doszło jednak do sceny, która nie pozostała niezauważona. Małgorzata Duda, matka Martyny, wstała i wyszła z sali sądowej.

„Nie mogłam słuchać głupot”

Po zakończeniu rozprawy Małgorzata Duda wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się wyjść właśnie podczas słów kierowanych przez oskarżonego do rodzin.

– Wyszłam z sali dlatego, że nie mogłam słuchać głupot, które chciał powiedzieć w naszą stronę oskarżony, że zwracał się z przeprosinami. Jakie to były przeprosiny? On dalej coś przeprasza, a później mówi za chwilę, że on tego nie zrobił, więc za co on przeprasza? – mówiła.

Matka Martyny zwracała uwagę przede wszystkim na sprzeczność, którą dostrzegła pomiędzy przeprosinami a stanowiskiem oskarżonego.

– Proszę mi powiedzieć, za co on przeprasza. Za to, że był wypadek, że dzieci zginęły, ale którego nie zrobił? No bo ja tego nie rozumiem, za co on przeprasza – powiedziała.

Zapytana, czy wierzy w zmianę postawy Sebastiana M., odpowiedziała stanowczo:

– Nie. To nie były żadne przeprosiny, proszę pana. I nie są.

Po chwili rozwinęła swoją wypowiedź.

– Przeprasza, a za chwilę mówi, że on jest niewinny, że on tego nie zrobił, prosi o uniewinnienie. No coś tu jest nie tak. Więc za coś trzeba przeprosić, za coś, co się zrobiło, prawda? A on dalej twierdzi, że on tego nie zrobił i przeprasza. Jakie to były przeprosiny? I co to w ogóle miało znaczyć? – mówiła Małgorzata Duda.

To właśnie w ten sposób matka Martyny tłumaczyła swoje wyjście z sali podczas ostatniego wystąpienia oskarżonego.

Wyrok zapadnie 21 października

Środowe mowy końcowe zamykają jeden z najgłośniejszych procesów dotyczących wypadku drogowego ostatnich lat. Sebastian M. odpowiada za spowodowanie wypadku na autostradzie A1 pod Piotrkowem Trybunalskim, w którym zginęła cała trzyosobowa rodzina.

Oskarżony konsekwentnie nie przyznaje się do spowodowania wypadku. Prokuratura żąda dla niego maksymalnej przewidzianej w tej sprawie kary ośmiu lat pozbawienia wolności, natomiast obrona i sam M. wnoszą o uniewinnienie.

Sąd zapowiedział ogłoszenie wyroku na 21 października o godz. 12.00.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo