Podopieczne Horatiu Pasci do rywalizacji z „Kobierkami” przystąpiły trzeciego dnia po dwunastobramkowej porażce w Lublinie i cztery dni przed rewanżowym starciem z tym przeciwnikiem w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej EHF. Nie tak miał wyglądać powrót na europejskie parkiety po kilkunastu latach przerwy, ale trzeba było o tym jak najszybciej zapomnieć.
„Nie mamy zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie tego spotkania. Teraz musimy się bardzo szybko przestawić na innego przeciwnika. To trudna sytuacja, ale mamy za to szansę w bardzo krótkim czasie zmazać tę „plamę” po tym nieudanym meczu i zagrać fenomenalne spotkanie (…) Przed nami trudny i wymagający przeciwnik. Zagrają ze sobą zespoły, które od początku sezonu zgarnęły komplet punktów, także spodziewamy się bardzo zaciętego spotkania. Kobierzyce są zespołem kompletnym, bardzo walecznym i od wielu lat są w czołówce naszej ligi. Ta drużyna dysponuje bardzo dobrymi zawodniczkami na każdej pozycji. To będzie takie spotkanie, w którym trzeba będzie walczyć o każdą piłkę od początku do samego końca. To będzie naprawdę ciężki mecz – mówiła Patrycja Chojnacka (cytaty za piotrcovia.pl).
W poprzednich rozgrywkach Piotrcovia zmierzyła się z „Kobierkami” czterokrotnie. W Kobierzycach dwa razy góra były Piotrkowianki, wygrywając oba spotkania po zaciętej walce różnicą dwóch bramek. W Hali Relax KRP Gminy Kobierzyce wygrał jedną bramką w fazie zasadniczej, ale w tzw. grupie mistrzowskiej to KRASOŃ MKS Piotrcovia była lepsza o jedno trafienie.
Pierwsza połowa wyjazdowego meczu KRASOŃ MKS Piotrcovii z KPR-em Gminy Kobierzyce rozpoczęła się kapitalnie dla piłkarek z naszego miasta, które po dwunastu minutach walki prowadziły czterema golami (8:4). Jednak już sześć minut później nie było śladu po tej przewadze (8:8), a na przerwę Piotrkowianki schodziły ze stratą dwóch goli (13:15).
Druga odsłona środowej konfrontacji rozpoczęła się kapitalnie dla podopiecznych Horatiu Pasci, bo od pięciobramkowej serii (18:16). Od tego momentu aż do 58. minuty spotkania Piotrcovia utrzymywała prowadzenie. „Kobierki” jednak nie odpuszczały i doprowadziły do remisu 24:24. Ostatnie słowo należało do Piotrkowianek, a konkretnie do Natalii Nosek, która na czterdzieści sekund przed końcem spotkania rzuciła bramkę na wagę kompletu punktów (26:25)!
Nosek zakończyła środową konfrontację z sześcioma golami na koncie. Więcej dla Piotrcovii rzuciła tylko Romana Roszak, która siedmiokrotnie trafiła do siatki rywalek. To czwarte zwycięstwo KRASOŃ MKS Piotrcovii w sezonie 2026/2027 rozgrywek LOTTO Superligi Kobiet. Zwycięstwo, które pozwoliło awansować na pierwsze miejsce w tabeli.
KPR Gminy Kobierzyce – KRASOŃ MKS Piotrcovia 25:26 (15:13)
Kolejnym wyzwaniem przed jakim staną Piotrkowianki będzie rewanżowe starcie z Lubliniankami w kwalifikacjach Ligi Europejskiej EHF, które zaplanowano na niedzielę 11 października o godzinie 16:00 w Hali Relax.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.