Kampania wyborcza 2024 w Piotrkowie była intensywna. O 23 miejsca w Radzie Miasta ubiegało się blisko 170 kandydatów z 5 komitetów wyborczych. Były to:
- KWW Koalicji Obywatelskiej (zdobył 6 mandatów)
- KWW Krzysztofa Chojniaka „Razem dla Piotrkowa” (6 mandatów)
- KWW „Z sercem dla Piotrkowa” (5)
- KWW Łukasza Janika „Bo liczy się człowiek” (4)
- KWW Agnieszki Chojnackiej „Łączy nas Piotrków” (2)
- urzędujący od 2006 roku Krzysztof Chojniak
- radny PiS Łukasz Janik
- radna KO Marlena Wężyk – Głowacka
- związany z młodzieżówką Platformy Obywatelskiej Juliusz Wiernicki
- polityczna debiutantka Agnieszka Chojnacka.
Dlaczego piotrkowianie zaufali najmłodszemu? Pewnie byli zmęczeni 18-letnimi rządami jednego człowieka, może nie mieli zaufania do radnych z PiS i KO którzy chcieli zostać prezydentami (Marlena Wężyk – Głowacka już po raz drugi z rzędu), najwidoczniej nie zaufali też dostatecznie kandydatce, która popularność zdobyła organizując słynny protest pod Urzędem Miasta przeciwko podwyżkom cen ogrzewania, czyli Agnieszce Chojnackiej. Nie bez znaczenia była też kampania Juliusza Wiernickiego. Kandydat mimo młodego wieku wyglądał w niej na człowieka raczej dojrzałego, był zawsze uśmiechnięty, w białej koszuli, okularach, otwarty na rozmowy z mieszkańcami, zresztą odwiedzał piotrkowian, zachwalając swój program. Podobno kandydata wymyśliła ówczesna radna i działaczka związana z PSL-em Krystyna Czechowska. Zresztą stworzony przez nią KWW „Z sercem dla Piotrkowa” składał się z wielu znanych działaczy: był tam Jan Dziemdziora (kiedyś radny SLD), Mariusz Staszek (w przeszłości szef kampanii wyborczych…Krzysztofa Chojniaka), Dariusz Cecotka (członek wielu partii i komitetów, ale najwidoczniej to wyborcom nie przeszkadzało), czy znany leśnik i osobowość medialna Paweł Kowalski.
Po wyborach nie stworzono oficjalnej koalicji w Radzie Miasta, oczywiście wybrano przewodniczącego (został nim Mariusz Staszek), prezydent wybrał sobie zastępców – Krystynę Czechowską i Piotra Kulbata, zapanowała ogólna radość i zadowolenie. Te gorące uczucia skończyły się wraz z odwołaniem z funkcji wiceprezydenta Krystyny Czechowskiej, co było pierwszą i nie ostatnią rysą. Początkowo miejskie imprezy z udziałem przedstawicieli nowej władzy to pokaz solidarności (zwykle w jednej grupie pokazywali się prezydent, wiceprezydenci, sekretarz miasta, przewodniczący), uściski dłoni, uśmiechy i rozmowy z mieszkańcami. Ci oczekiwali zmian i te zmiany dostali. Przynajmniej personalne. A co poza tym?
Na pewno sporo obietnic. Odwierty geotermalne, zatrzymanie młodych ludzi w mieście, poświęcenie więcej czasu i uwagi piotrkowskim przedsiębiorcom i inwestorom, darmowa komunikacja miejska - najpierw dla dzieci i młodzieży, później dla wszystkich, nowa hala sportowa. Generalnie wszystko zawierało się w trzech hasłach z kampanii Juliusza Wiernickiego: „Więcej pieniędzy dla Piotrkowa”, „Nowe inwestycje” i „Ożywienie miasta”.
Po roku można już chyba powiedzieć: sprawdzam. Które obietnice zostały zrealizowane? Jest zapowiedź budowy nowej hali widowiskowo – sportowej. Miasto pod koniec 204 wykupiło tereny przy ulicy Wierzejskiej. Wprowadzono darmową komunikację miejską, ale nie dla wszystkich, tylko dla uczniów i studentów posiadających Piotrkowską Kartę Mieszkańca.
Jeśli zaś chodzi o inwestycje, dokończono budowę miejskich odkrytych basenów przy ul. Żwirki, ale to pomysł poprzedniej władzy. Ruszyła budowa najnowocześniejszego i jednego z największych w Polsce ośrodków dla seniorów. Inwestycję w dwa nowe bloki planuje piotrkowski TBS. Miasto pozyskało też prawie 23 miliony złotych na projekty związane z branżą OZE. Piotrków Trybunalski otrzymał ponad 1,5 mln zł z Funduszy Europejskich na nowoczesne projekty edukacyjne dla dwóch szkół: SP 8 i IV LO.
A czy udało się zatrzymać młodych ludzi w mieście? Czy przyszli nowi inwestorzy? Czy rzeczywiście przedsiębiorcom żyje się lepiej? Faktem jest, że przez kilka tygodni o piotrkowskim prezydencie mówiło się sporo nie tylko w rodzinnym mieście, ale i całej Polsce, ale chyba tego nie było w programie wyborczym. Głośny romans był największym kryzysem wizerunkowym Juliusza Wiernickiego. Rzecz jasna trudno jest wystawiać końcową ocenę prezydentowi za 1/5 kadencji, ale cząstkową już chyba można. Zatem w szkolnej skali 1-6 na jaką Waszym zdaniem zasługuje?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.