33-latek uciekał przed policją przez pola. Kolega nasłał na nich psy
Jak ustalili funkcjonariusze, dzielnicowy sierżant Wojciech Bartosik uzyskał informację dotyczącą aktualnego miejsca pobytu poszukiwanego 33-latka. W trakcie służby wspólnie z funkcjonariuszem z patrolu, postanowił sprawdzić wskazany adres. Na miejscu policjanci zastali 64-letniego ojca mężczyzny, który poinformował, że nie widział syna od około 10 dni i nie wie, gdzie obecnie przebywa.
– Mundurowi postanowili samodzielnie sprawdzić stodołę, gdzie według posiadanej wiedzy miał znajdować się poszukiwany. Tam funkcjonariusze znaleźli rzeczy należące do 33-latka oraz prowizoryczne, ukryte pomieszczenie, w którym na co dzień mógł przebywać mężczyzna - mówi mł. asp. Edyta Daroch, oficer prasowy KMP w Piotrkowie Trybunalskim.
Gdy policjanci podchodzili do drzwi wskazanego domu, przez jedno z okien wyskoczył poszukiwany mężczyzna, który zaczął uciekać w kierunku pobliskiego pola.
W tym samym czasie drzwi domu otworzył znajomy 33-latka, z którego wybiegły dwa psy. Jeden z nich ugryzł policjanta w nogę,
– To jednak nie powstrzymało go w podjęciu pieszego pościgu. Po kilku minutach poszkodowany funkcjonariusz wspólnie z dzielnicowym zatrzymali 33-latka, poszukiwanego nakazem doprowadzenia do Aresztu Śledczego - podaje mł. asp. Edyta Daroch.
Mężczyzna najbliższe sześć miesięcy spędzi w więzieniu. Do zatrzymania doszło 7 lutego 2026 roku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.