reklama

Dramatyczne poszukiwania pod Piotrkowem. Służby interweniowały w lesie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dramatyczne poszukiwania pod Piotrkowem. Służby interweniowały w lesie - Zdjęcie główne
Autor: zdj. poglądowe, źródło: Grupa Poszukiwawczo Ratunkowa OSP Rozprza i KMP Piotrków Tryb.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Na SygnaleW środę, 28 stycznia piotrkowskie służby brały udział w akcji poszukiwawczej. W godzinach wieczornych  funkcjonariusze otrzymali telefon od kobiety, która zgubiła się w lesie. Ze względu na bardzo niskie temperatury liczyła się każda minuta.
reklama

Kobieta zgubiła się w lesie. Istniało zagrożenie życia

W środę, 28 stycznia doszło do niezwykle niebezpiecznej sytuacji. Kobieta zgubiła się w lesie, gdy na dworze panowały bardzo niskie temperatury. 

Około godz. 18:00 na numer alarmowy zadzwoniła 50-latka, która powiedziała, że przebywa w lesie w okolicy m. Żerechowa (gmina Łęki Szlacheckie) i straciła orientację w terenie. Temperatura była bardzo niska, a kobieta przekazała, że jest zmarznięta, przemoczona i nie jest w stanie się samodzielnie poruszać, w związku z czym konieczne było jak najszybsze odnalezienie poszkodowanej.

– Na miejsce zadysponowano policjantów oraz PSP i OSP. W trakcie podjętych działań funkcjonariusze odnaleźli kobietę około 900 metrów od jej miejsca zamieszkania - informuje mł. Asp. Edyta Daroch, oficer prasowy KMP w Piotrkowie Trybunalskim.

reklama

Kobieta około godz. 15:00 wyszła ze sklepu spożywczego w m. Żerechowa i chcąc skrócić sobie drogę do domu, postanowiła iść przez las. Po zmroku mieszkanka powiatu piotrkowskiego zgubiła się. Poszukiwania 50-latki trwały około 1,5 godziny

W akcji poszukiwawczej brała udział także Grupa Poszukiwawczo Ratownicza z OSP Rozprza. Jak podkreśla jeden ze strażaków, gdyby nie krótki telefon od zagubionej kobiety, mogłoby dojść do tragedii.

– Pani przekazała informacje, że znajduje się w terenie leśnym, ale nie wie dokładnie gdzie i po chwili się ten telefon rozłączył. Nie było już możliwości się z nią skontaktować. Podejrzewam, że rozładował się jej telefon lub były problemy z zasięgiem, ponieważ po dotarciu na miejsce mało która sieć komórkowa miała jakiś zasięg. Do poszukiwań użyliśmy quada, dwóch aut i dronów z kamerami termowizyjnymi. Tego dnia było bardzo zimno, a kobieta nie była ubrana stosownie do pogody, dlatego liczyła się każda minuta - mówi jeden ze strażaków z Grupy Poszukiwawczo Ratunkowej w Rozprzy.

reklama

Ratownicy medyczni zdecydowali, że na wszelki wypadek przetransportują 50-latkę do szpitala w celu wykonania dodatkowych badań. Na szczęście akcja poszukiwawcza zakończyła się szczęśliwie, a kobiecie nie zagraża już niebezpieczeństwo.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo