Do tragicznego wypadku doszło 3 września 2022 roku w pobliżu lotniska w Piotrkowie Trybunalskim. Samolot SC-7 Skyvan o znakach rejestracyjnych SP-HIP wykonywał lot związany ze skokami spadochronowymi.
Skoczkowie opuścili pokład na wysokości około czterech tysięcy metrów. Maszyna rozpoczęła następnie zniżanie i podejście do lądowania na pasie 03. Na pokładzie pozostali pilot oraz pasażerka zajmująca prawy fotel w kabinie.
Oboje zginęli na miejscu. Samolot został całkowicie zniszczony.
Ostatnie sekundy lotu Skyvana
Z raportu Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych wynika, że pilot otrzymał zgodę na lądowanie jako pierwszy. Za Skyvanem leciał szkolny Tecnam, którego załoga zachowywała odpowiednią odległość.
Po wyjściu na prostą do lądowania pilot Skyvana poinformował, że do progu pasa pozostało mu około półtorej minuty. Była to jego ostatnia korespondencja radiowa.
Około godz. 14:16 samolot przeszedł na wznoszenie. Według komisji manewr ten miał prawdopodobnie służyć wyhamowaniu prędkości i przygotowaniu maszyny do lądowania. Wówczas Skyvan zaczął przechylać się na prawe skrzydło i skręcać.
Po wykonaniu zakrętu o około 90 stopni samolot opuścił nos i przeszedł w stromy lot nurkowy. Kilka sekund później uderzył w ziemię około dwóch kilometrów od progu pasa.
Dramatyczny moment zarejestrowały kamery znajdujące się na lotnisku oraz jednej z pobliskich posesji.
Pilot próbował ratować samolot
Na podstawie nagrań komisja przyjęła, że podczas krótkiego wznoszenia, określonego w raporcie jako wykonanie „górki”, najprawdopodobniej doszło do przeciągnięcia samolotu.
Pilot podjął próbę odzyskania kontroli nad maszyną. Według ustaleń PKBWL prawidłowo zatrzymał obrót samolotu wokół osi podłużnej. Skyvan znajdował się jednak zbyt nisko, aby można było wyprowadzić go z lotu nurkowego.
Pilot lecącego z tyłu samolotu Tecnam poinformował drogą radiową o katastrofie. Następnie krążył nad miejscem wypadku i wskazywał służbom, gdzie spadła maszyna.
Nie znaleziono awarii. Pogoda także nie zawiniła
Komisja ustaliła, że Skyvan miał ważne świadectwo zdatności do lotu, a jego masa oraz położenie środka ciężkości mieściły się w dopuszczalnych granicach. Nie znaleziono dowodów na usterkę lub awarię, która mogła doprowadzić do katastrofy.
Wszystkie powierzchnie sterowe zostały odnalezione. Ślady na łopatach śmigieł wskazywały, że w chwili zderzenia oba silniki wytwarzały moc. Według komisji także warunki atmosferyczne nie wpłynęły na przebieg wypadku.
Pilot posiadał odpowiednią licencję i aktualne orzeczenie lotniczo-lekarskie. Był wypoczęty, a komisja nie stwierdziła, aby na jego zachowanie mogły wpływać problemy zdrowotne lub fizjologiczne.
Komisja stwierdziła nieprawidłowości
Raport wskazuje jednak na nieprawidłowości w dokumentacji samolotu dotyczące liczby wykonanych lotów oraz nalotu maszyny.
Komisja ustaliła również, że obsługi techniczne wykonywane od 29 marca 2022 roku do dnia wypadku były poświadczane przez personel, którego uprawnienia do certyfikacji wynikające z licencji na obsługę techniczną straciły ważność.
Ponadto zmiana pilota przed feralnym, dwunastym lotem tego dnia oraz zabranie pasażerki do kabiny nie zostały uzgodnione z kierownikiem operacji lotniczych. Raport nie wskazuje jednak, aby te okoliczności bezpośrednio doprowadziły do katastrofy.
Najważniejsze pytanie pozostało bez odpowiedzi
Mimo szczegółowego opisu przebiegu lotu raport nie wyjaśnia, co spowodowało przeciągnięcie Skyvana podczas podejścia do lądowania. Komisja stwierdziła to wprost:
– Komisja nie określiła przyczyny prawdopodobnego przeciągnięcia samolotu w fazie podejścia do lądowania - czytamy w raporcie.
To właśnie ten element dokumentu zwraca największą uwagę mieszkańców. Raport wyjaśnia, w jaki sposób samolot stracił wysokość i dlaczego pilot nie zdołał go uratować, ale nie odpowiada, dlaczego maszyna rozpoczęła nagłe wznoszenie, zakręt i została przeciągnięta.
Po publikacji dokumentu wśród mieszkańców wraca więc pytanie o bezpośrednią przyczynę katastrofy. Mimo zakończenia prac komisji wciąż nie wiadomo, co zapoczątkowało tragiczny ciąg zdarzeń.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.