Przypomnijmy. Do niebezpiecznej sytuacji doszło 4 września 2026 roku. Grupa nieletnich obywateli Ukrainy zachowywała się głośno w autobusie komunikacji miejskiej, rozrzucała jedzenie i inne przedmioty. Uwagę zwrócił im 19-latek, który także podróżował autobusem. Doszło między nimi do wymiany zdań.
Chwilę później młody mężczyzna wysiadł z autobusu razem ze swoją partnerką, ale grupa nastolatków zdecydowała się eskalować konflikt i ruszyła za parą. Z uzyskaych przez nas informacji wynika, że jeden z chłopców wyciągnął przedmiot przypominający broń i miał oddać strzały w kierunku 19-latka.
Mężczyzna zadzwonił do ojca. 53-latek przyjechał na miejsce i ruszył za grupą, chcąc ująć sprawcę. Wówczas Ukrainiec miał ponownie strzelić. Mężczyzna został trafiony w prawą rękę. Około godziny 19:20 dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie o postrzeleniu przy ulicy Garbarskiej.
Funkcjonariusze zabezpieczyli pistolet gazowy, a podczas przeszukania mieszkania nastolatka znaleźli również trzy naboje gazowe i pudełko po pistolecie. Chłopiec trafił na komendę, a po wykonaniu czynności został zwolniony do domu, co wywołało w Piotrkowie, a w następstwie w całej Polsce ogromne oburzenie.
„Dlaczego został zwolniony?”. Burzliwa dyskusja pod naszym artykułem
Informacja o zdarzeniu wywołała ostrą dyskusję na facebookowym profilu naszego portalu. Komentujący odnosili się przede wszystkim do decyzji o zwolnieniu nastolatka. Pytali, dlaczego chłopiec, który strzelał do ludzi, mógł wrócić pod opiekę rodziców.
– Ale jak został wypuszczony po oddaniu strzałów w kierunku człowieka?! - pytał jeden z internautów.
– Dlaczego został zwolniony? - dopytywała kolejna komentująca.
Takich i podobnych komentarzynjak wyżej były dziesiątki. Inni zastanawiali się, skąd nastolatek miał pistolet i jakie konsekwencje poniesie.
O sprawie szybko zaczęły rozpisywać się także ogólnopolskie media.
To nie pierwszy incydent z udziałem Ukraińca w naszym regionie
Bulwersujące i niebezpieczne zachowanie 15-letniego Ukraińca to nie pierwsza głośna sprawa z udziałem obywateli tego państwa w Piotrkowie i powiecie piotrkowskim. W listopadzie 2025 roku policjanci zatrzymali 39-letniego obywatela Ukrainy po zgłoszeniu, że mężczyzna z kijem bejsbolowym miał grozić przechodniom na ulicy Słowackiego. Znaleźli przy nim trzy woreczki z mefedronem. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania narkotyków i został przekazany Straży Granicznej. Policja wystąpiła o zobowiązanie go do powrotu.
26 sierpnia przez piotrkowską policję zatrzymany został 43-letni obywatel Ukrainy, który od około 10 lat przebywał na terytorium Polski i w tym czasie wielokrotnie wchodził w konflikt z prawem. 43-latek znajdował się w kryzysie bezdomności, nie posiadał stałego źródła utrzymania ani środków finansowych niezbędnych do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Ponadto miał nadużywać alkoholu. Także w jego przypadku komendant miejski policji skierował do Straży Granicznej wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu.
Kolejnym przykładem z lokalnego podwórka jest sprawa 39-letniej obywatelki Ukrainy, która usłyszała zarzut kradzieży plecaka przy dworcu PKP. Do zdarzenia doszło 30 lipca. W środku znajdowały się pieniądze, telefon, dokument i leki, a straty oszacowano na 4050 zł. Podczas przeszukania lokalu, w którym przebywała podejrzana, policjanci odnaleźli skradziony telefon.
Powyższe przykłady są dowodem na to, że incydent z udziałem 15-latka to kolejny incydent, kiedy Ukrainiec daje się we znaki mieszkańcom Piotrkowa i okolicy, i kiedy konieczna jest interwencja służb. Sytuacja budzi coraz więcej niepokoju i rodzą się pytania, o bezpieczeństwo mieszkańców naszego miasta. Dlaczeo po tan potencjalnie niebezpiecznym zdarzeniu napastnik zostaje wypuszczony na wolność, a ryzyko, że podobna sytuacja się powtórzy jest bagatelizowane? O wyjaśnienia zwróciliśmy się do Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim.
Dlaczego 15-latek został wypuszczony? Jest odpowiedź policji
Rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim mł. asp. Edyta Daroch przekazała, że postępowanie w sprawie 15-latka prowadzone jest pod nadzorem sądu rodzinnego.
– W przypadku osób nieletnich zastosowanie mają przepisy ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Jeżeli po wykonaniu niezbędnych czynności ustają ustawowe przesłanki do dalszego zatrzymania, nieletni zostaje zwolniony i przekazany rodzicowi lub opiekunowi - wyjaśnia mł. asp. Edyta Daroch.
Na razie nie wiadomo więc, jaka kara czeka na Ukraińca. Gdy uda nam się ustalić istotne fakty w tej sprawie, przekażemy je państwu w kolejnym artykule na ten temat.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.