Leśny Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt w Kole to miejsce na mapie naszego regionu, gdzie dzicy pacjenci dostają drugą szansę na życie. Tutaj, pod okiem troskliwych opiekunów, zwierzęta odzyskują zdrowie, by móc bezpiecznie wrócić na łono natury. Mieszkanką edukacyjnej części ośrodka jest Pingi, puchacz europejski. Drapieżniczka sprawiła wszystkim wielkanocną niespodziankę.
Zagadka w Kole rozwiązana
Płeć Pingi była swego rodzaju zagadką. Jak przekazują jej opiekunowie, rozmiarem bardziej przypomina mniejszego samca. Jak się okazało, puchacz postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości, a w gnieździe pojawił się „dowód”, że Pingi to… samica. Drapieżniczka zniosła bowiem jajko, o czym poinformowali specjaliści z ośrodka.
– To dla nas wyjątkowy, radosny i trochę wzruszający moment – idealnie wpisujący się w wielkanocny czas odradzającego się życia. Pingi, jak na prawdziwą sowią damę przystało, zachowała spokój i klasę, a my nie możemy przestać się uśmiechać – informują pracownicy Leśnej Osady Edukacyjnej w Kole.
Warto przypomnieć, że ośrodek w Kole uratował już wielu dzikich pacjentów. Na naszym portalu śledziliście m.in. losy małych borsuków, łosia Mańka czy ostatnio sowy uszatej. Więcej w poniższym artykule.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.