Poseł proponuje wakacje w różnych terminach
Propozycja podziału wakacji na wzór ferii zimowych pojawiła się w interpelacji posła Piotra Uruskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Parlamentarzysta zapytał Ministerstwo Edukacji Narodowej, czy możliwe byłoby wprowadzenie rozwiązania, w którym uczniowie z różnych województw rozpoczynaliby letnią przerwę w innych terminach. Zdaniem posła obecny system powoduje, że miliony Polaków wyjeżdżają na urlopy niemal w tym samym czasie. W efekcie w lipcu i sierpniu dochodzi do dużego obciążenia dróg, miejsc noclegowych oraz najpopularniejszych kierunków turystycznych. Według autora pomysłu rozłożenie wakacji mogłoby pomóc nie tylko turystom, ale również przedsiębiorcom działającym w branży wypoczynkowej.
Niemcy jako przykład dla Polski
W uzasadnieniu interpelacji wskazano przykład Niemiec, gdzie terminy wakacji letnich są ustalane oddzielnie dla poszczególnych krajów związkowych. Dzięki temu nie wszystkie regiony rozpoczynają wakacje jednocześnie, co pozwala ograniczyć natężenie ruchu na drogach i zmniejszyć presję na popularne kurorty. Poseł zapytał MEN m.in. o to, czy resort analizował podobne rozwiązania stosowane w innych krajach oraz czy możliwe byłoby przeprowadzenie pilotażu w wybranych województwach.
MEN nie planuje zmian w terminach wakacji
Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zamierza obecnie wprowadzać regionalnego podziału wakacji letnich. Resort wskazuje, że kalendarz roku szkolnego jest powiązany z wieloma innymi elementami systemu edukacji. Chodzi przede wszystkim o terminy egzaminów zewnętrznych, rekrutację do szkół ponadpodstawowych oraz organizację pracy nauczycieli. Wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer podkreśliła, że obecne przepisy określają jednolite zasady organizacji roku szkolnego dla całego kraju.
Egzaminy i rekrutacja utrudniają zmiany
Jednym z głównych argumentów przeciwko zmianie terminów wakacji są egzaminy. Egzamin ósmoklasisty, matura oraz egzaminy zawodowe odbywają się według ogólnopolskiego harmonogramu. Ich wyniki mają później wpływ na proces rekrutacji do kolejnych szkół i uczelni. Zmiana terminów wakacji w poszczególnych województwach wymagałaby więc przebudowania wielu powiązanych procedur.
MEN zwraca również uwagę, że przykład Niemiec trudno bezpośrednio przenieść na polski grunt. System edukacji u naszych zachodnich sąsiadów działa w państwie federalnym, gdzie poszczególne landy mają większą samodzielność w organizacji oświaty.
Różne wakacje oznaczałyby zmiany dla nauczycieli
Resort edukacji wskazuje także na kwestie związane z urlopami nauczycieli. Wprowadzenie różnych terminów wakacji w regionach oznaczałoby konieczność zmian w planowaniu pracy szkół oraz organizacji wypoczynku kadry pedagogicznej.
Na razie więc uczniowie w całej Polsce nadal będą rozpoczynać wakacje w tym samym terminie. Pomysł regionalnego podziału pozostaje jednak tematem dyskusji, szczególnie w kontekście problemów z zatłoczeniem popularnych miejsc turystycznych w szczycie sezonu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.