W siedzibie Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego w Moszczenicy mieszka stado 30 koników polskich. Skąd się tu wzięły i jakie jest ich zadanie?
Koniki polskie z Moszczenicy
Koniki polskie to potomkowie wymarłych już dzikich tarpanów. Zwierzęta te osiągają do 130 cm w kłębie i ważą około 400 kg, a ich znakiem rozpoznawczym jest czarna pręga na grzbiecie.
– Historia tej rasy sięga do przełomu XVIII i XIX wieku. Hrabia Zamoyski próbował wówczas odtworzyć populację tarpana krzyżując ze sobą osobniki, które najbardziej go przypominały. W ten sposób powstał konik polski, mający wszystkie najważniejsze cechy swojego przodka. To rasa wręcz stworzona do pracy na przykład przy gospodarstwie rolnym - Maciej Sobański z Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego.
Pierwsze koniki polskie trafiły do Moszczenicy niemal 30 lat temu. Z początkowej grupy ośmiu osobników stado rozrosło się na przestrzeni lat do trzydziestu sztuk. Mimo że nie są oswojone, to stanowią doskonały obiekt obserwacji. Ich naturalne obyczaje oraz codzienne zachowania śledzą na żywo uczniowie technikum o profilu hodowli koni z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Wolborzu. Jakie są koniki polskie?
Wykonują ważną misję
Te wyjątkowe zwierzęta cechuje łagodne usposobienie, ogromna wytrzymałość oraz wysoka odporność na choroby. Podobnie jak ich dzicy przodkowie, koniki polskie doskonale znoszą trudne warunki atmosferyczne i całoroczny pobyt na świeżym powietrzu. W moszczenickiej siedzibie Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego mają do swojej dyspozycji rozległy, 40-hektarowy teren obejmujący łąki i lasy.
– Ta rasa nie potrzebuje stajni, żyje na świeżym powietrzu i tutaj też się rozmnaża. Koniki polskie kryją się w lasach, pod drzewami, a zimą przed mrozem chroni je gruba sierść. U nas w Moszczenicy mają wiatę, ale traktują ją bardziej jak ciekawostkę – zaznacza Maciej Sobański.
Podstawą diety koników polskich jest trawa, choć zwierzęta te chętnie sięgają również po miękką korę drzew oraz świeże liście. W Moszczenicy pełnią one niezwykle pożyteczną rolę – dbają o estetykę oraz stan tutejszego krajobrazu.
– Ich podstawowym zadaniem jest wykaszanie łąk między drzewami. Mają nieposkromiony apetyt, więc świetnie się do tego nadają. Łąka, przy której stoimy jeszcze dwa dni temu była cała zarośnięta. Dziś zostały zaledwie kilkucentymetrowe kępki trawy – podkreśla Maciej Sobański.
Co ciekawe, ciąża u klaczy trwa blisko rok, bo około 340 dni, a młode przychodzą na świat wczesną wiosną, w marcu i kwietniu. Zaledwie dziewięć dni po porodzie samica wchodzi w kolejną ruję, osiągając ponowną gotowość do zapłodnienia. Jak tłumaczy Maciej Sobański, klacz rodzi samodzielnie, podczas gdy pozostałe konie tworzą wokół niej ochronną barierę. Gdy źrebię pojawi się już na świecie, każdy członek grupy podchodzi, by powitać nowego członka społeczności.
W przypadku stada z Moszczenicy opiekunowie stawiają na jak najmniejszą ingerencję w ich środowisko, pozwalając zwierzętom żyć zgodnie z ich pierwotnym instynktem.
– Staramy się nie ingerować w ich codzienne zwyczaje i funkcjonowanie. Nie podkuwamy ich, dokarmiamy je tylko zimą, zapewniamy im dostęp do wody i opieki medycznej. Te piękne zwierzęta wiodą tu szczęśliwe życie na łonie natury – podsumowuje Maciej Sobański.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.