8 sierpnia w Kolonii Szydłów udział w konferencji wzięli przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości: wiceprezes partyjny i kandydat na premiera Przemysław Czarnek, były minister rolnictwa Robert Telus, posłowie Grzegorz Lorek oraz Krzysztof Ciecióra. Głównym tematem rozmów były wyzwania związane z trwającymi żniwami oraz trudna sytuacja finansowa gospodarstw rolnych. Przemysław Czarnek nawiązał do porannych dyskusji z lokalnymi producentami, wskazując na kwestie, które w ocenie gospodarzy wymagają pilnej interwencji, przede wszystkim wysokie ceny paliw.
– Jeżeli ktoś dzisiaj tłumaczy w rządzie, że to są efekty jakichś wydarzeń na świecie, konfliktów wojennych… Jakie konflikty wojenne? Sam Orlen zarobił tylko na detalu, na litrze oleju napędowego tylko na stacjach benzynowych, na zwykłym rolniku bądź innym mieszkańcu Polski, 900 milionów złotych – mówił Przemysław Czarnek.
Uczestnicy spotkania podkreślali, że kluczowe dla sektora rolnego są natychmiastowy czas reakcji oraz utrzymanie płynności finansowej, a wsparcie nie może być odkładane w czasie.
– Należy natychmiast wprowadzić tzw. czerwone paliwo, po to, żeby ograniczyć całkowicie biurokracje, rolnik nie jest od tego, żeby pisać wnioski. Jest od tego, żeby pracować i produkować żywność dla Polaków i zabezpieczać bezpieczeństwo żywnościowe w aspekcie naszej suwerenności – dodał.
Czerwone paliwo to niżej opodatkowany, zabarwiony na czerwono olej napędowy przeznaczony do celów rolniczych i przemysłowych. Polscy producenci postulują wdrożenie tego rozwiązania na rynku krajowym jako alternatywy dla skomplikowanej procedury zwrotu akcyzy. Podczas konferencji poruszono również problem rosnących kosztów produkcji oraz potrzeby stworzenia mechanizmów osłonowych.
– Jeden z przedstawicieli partii rządzącej powiedział „rolnicy nie chcą jałmużny”. My wiemy o tym, że na tym się systemu nie zbuduje, ale są momenty, w których odpowiedzialny rząd ma obowiązek interweniować i to jest ten moment. Trzeba dać, jak powiedział jeden z rolników, tę kroplówkę, żeby przetrwać – mówił Robert Telus.
Wśród poruszonych tematów znalazły się także konieczność zabezpieczenia ciągłości polskiej produkcji żywnościowej oraz sprzeciw wobec importu produktów rolnych z krajów bloku Mercosur.
– Jesteśmy w miejscu produkcji trzody chlewnej, a wiecie państwo, ile kosztuje teraz świnia? Tyle ile 30 lat temu – 4 złote. Do tego jeszcze się nie wypłaca pieniędzy za świnie rolnikom. W internecie można spotkać ogłoszenia o likwidacji gospodarstw. Czy o to nam chodzi? Chodzi nam o to żebyśmy byli zależni od państw zachodnich, Brukseli? Czy też mieć polskie rolnictwo i kupować polską żywność? – mówił Grzegorz Lorek.
Krzysztof Ciecióra zwrócił natomiast uwagę na potrzebę prawnej ochrony producentów rolnych.
– Żyjemy w kraju, gdzie rolnicy jako jedyna grupa zawodowa, są narażeni na to że mogą dostać pozew, karę finansową za to że produkują żywność. Jeśli komuś za brzydko pachnie, kurzy się, jest hałas może rolnika podać do sądu i wyciągnąć od niego 120 tysięcy złotych. […] Bezpieczeństwo żywnościowe zaczyna się również od bezpieczeństwa rolnika, czy on będzie mógł normalnie pracować i nie będzie narażony na olbrzymie pozwy – powiedział.
Politycy zapowiedzieli dalsze działania oraz kontynuację bezpośrednich spotkań z gospodarzami – kolejne inicjatywy zaplanowano m.in. na wrzesień.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.