Jeszcze nie tak dawno Piotrków Trybunalski żył wielką zbiórką Łatwogangu, której pamiątką stało się kolorowe graffiti. Nie minęło wiele czasu, a już mamy przykład kolejnej wyjątkowej inicjatywy skierowanej do tych, którzy najbardziej potrzebują wsparcia. Tym razem chęć niesienia pomocy przybrała formę wyzwania sportowego, które wystawi na próbę ludzką wytrzymałość.
Rusza z Piotrkowa w szczytnym celu
Ponad 400 kilometrów na rowerze i walka z własnymi słabościami. Wszystko to w jednym, szczytnym celu. „Jadę, żeby pomóc” to inicjatywa Karola Milewskiego z Nightskating team Piotrków. Plan jest ambitny: pokonać dystans z serca Polski nad sam Bałtyk w czasie krótszym niż 48 godzin.
– Lubię wyzwania, ale tym razem chcę, żeby ten wysiłek miał realny sens. Dlatego łączę tę trasę ze zbiórką dla Hospicjum Łódzkiego - miejsca, które każdego dnia daje wsparcie tam, gdzie jest ono najbardziej potrzebne – mówi Karol Milewski.
Jak zapowiada inicjator, oznacza to jazdę non-stop, również w nocy, bez planowanych przerw na sen. Start zaplanowano na piątek, 15 maja.
– Nie robię tego dla wyniku – podkreśla Karol.
Każdy kilometr pokonany przez rowerzystę ma nagłośnić potrzeby hospicjum i zachęcić ludzi dobrej woli do wpłat. Jak można pomóc? Chętne osoby mogą dorzucić symboliczną kwotę za pomocą internetowej zbiórki w serwisie pomagam.pl. Organizatorzy podkreślają jednak, że równie ważne jest udostępnianie informacji o akcji w mediach społecznościowych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.