reklama

O strzelaninie w Piotrkowie mówiono w Kanale Zero. „15-latek został wypuszczony po przesłuchaniu”

Opublikowano:
Autor:

O strzelaninie w Piotrkowie mówiono w Kanale Zero. „15-latek został wypuszczony po przesłuchaniu” - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Pikułą/Facebook tło: zdj. ilustracyjne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościGłośne zdarzenie z ulicy Garbarskiej w Piotrkowie Trybunalskim zostało przywołane podczas transmitowanej na żywo debaty w Kanale Zero. Karolina Pikuła z Konfederacji Korony Polskiej przywołała sprawę 15-letniego obywatela Ukrainy, który strzelał z broni gazowej do ludzi, jako przykład, mówiąc o braku równości wobec prawa w naszym kraju.
reklama

Przypomnijmy. Do strzelaniny doszło 4 września w Piotrkowie Trybunalskim. Grupa nieletnich obywateli Ukrainy podróżowała autobusem komunikacji miejskiej. Nastolatkowie mieli zachowywać się głośno oraz rozrzucać jedzenie i inne przedmioty. Uwagę zwrócił im 19-letni pasażer, co doprowadziło do wymiany zdań.

Mężczyzna wysiadł z autobusu razem ze swoją partnerką, jednak grupa nastolatków ruszyła za nimi. W pewnym momencie 15-latek miał wyjąć przedmiot przypominający broń i oddać strzały w kierunku 19-latka. O zdarzeniu został poinformowany ojciec 19-latka. Kiedy 53-letni mężczyzna przyjechał na miejsce i próbował ująć wskazanego nastolatka, 15-latek ponownie użył pistoletu gazowego. Oddał kilka strzałów, trafiając mężczyznę w prawą rękę.

reklama

Policjanci zabezpieczyli broń, a następnie przeszukali miejsce zamieszkania nastolatka. Znaleźli tam trzy naboje gazowe oraz pudełko po pistolecie. Pozostali nieletni uczestniczący w zdarzeniu zostali przekazani rodzicom.

Po wykonaniu czynności 15-latek również został zwolniony do domu. Policja prowadzi postępowanie w kierunku spowodowania uszczerbku na zdrowiu trwającego dłużej niż siedem dni. Ze względu na wiek nastolatka jego sprawą zajmie się sąd rodzinny.

Karolina Pikuła przywołała sprawę podczas debaty

O wydarzeniach z Piotrkowa mówiła podczas programu na żywo Karolina Pikuła, reprezentująca Konfederację Korony Polskiej. Polityczka odniosła się do pytania dotyczącego kondycji polskiego sądownictwa, odpowiedzialności państwowych urzędników oraz nierównego traktowania obywateli.

reklama

– Na jakim poziomie jest polskie sądownictwo? Widzimy, że ani rząd PO, ani wcześniej PiS nie próbują w jakikolwiek sposób odpolitycznić tej instytucji. Państwowi urzędnicy nie ponoszą praktycznie żadnej odpowiedzialności za błędy i uchybienia – mówiła Karolina Pikuła.

Następnie bezpośrednio przywołała strzelaninę na ulicy Garbarskiej.

– Gdy 15-letni Ukrainiec w Piotrkowie Trybunalskim strzelał z pistoletu gazowego do 19-latka, a później do jego 53-letniego ojca, który próbował złapać napastnika, to co się dzieje? Nic się nie dzieje, media o tym nie trąbią, a mało tego – ten 15-letni Ukrainiec, mały bandyta, zostaje wypuszczony po przesłuchaniu – stwierdziła przedstawicielka Konfederacji Korony Polskiej.

reklama

„Nie ma równości wobec prawa”

Zdaniem Karoliny Pikuły sposób potraktowania 15-latka ma świadczyć o szerszym problemie dotyczącym funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

– Widzimy, że w Polsce nie ma żadnej praworządności i równości wobec prawa. Wszystko zmierza w tę stronę, byśmy mieli u nas scenariusz angielski – powiedziała podczas programu.

Warto jednak zaznaczyć, że zwolnienie nieletniego do domu po wykonaniu czynności nie oznacza zakończenia sprawy ani odstąpienia od odpowiedzialności. Policjanci nadal ustalają dokładny przebieg wydarzeń, a o konsekwencjach wobec 15-latka ma zdecydować sąd rodzinny.

reklama

Zgodnie z art. 10 § 1 Kodeksu karnego, pełną odpowiedzialność przed sądem karnym i karę więzienia można ponieść dopiero po ukończeniu 17 lat. Piętnastolatek jest w myśl przepisów „nieletnim”, a jego czyn nie jest nazywany przestępstwem, lecz czynem karalnym

Prawo pozwala wyjątkowo zamknąć w więzieniu 15-latka, ale tylko na podstawie art. 10 § 2 Kodeksu karnego. Przepis ten zawiera sztywną listę najcięższych zbrodni (np. zabójstwo, porwanie, gwałt zbiorowy, zamach na życie Prezydenta RP).

To, że nastolatek wrócił do domu, nie oznacza, że uniknie kary. Sprawa toczy się dalej przed sądem rodzinnym. Sąd w toku procesu może nałożyć na niego środki wychowawcze (np. nadzór kuratora, obowiązek przeproszenia poszkodowanych) lub podjąć decyzję o ostatecznym umieszczeniu go w zakładzie poprawczym 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo