Martwy wilk znaleziony w Sulejowie. Eksperci sprawdzają, co go zabiło

Opublikowano:
Autor:

Martwy wilk znaleziony w Sulejowie. Eksperci sprawdzają, co go zabiło - Zdjęcie główne
Autor: źródło: Sulejów24
Zobacz
galerię
4
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW Sulejowie na poboczu leśnej drogi jeden z mieszkańców regionu natrafił na martwego wilka. Zwierzę zostało już zabrane przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Piotrkowie Trybunalskim. Czekamy na wyniki badań na wściekliznę. Wykonana zostanie także sekcja zwłok.
reklama

Martwy wilk w Sulejowie. Jak zmarł?

W sobotę, 25 stycznia w Sulejowie został znaleziony martwy wilk. Zwierzę leżało zasypane śniegiem na poboczu drogi, w lesie. O sytuacji został powiadomiony Referat Zarządzania Kryzysowego w Sulejowie. Na miejsce udał się pracownik sulejowskiego urzędu, Włodzimierz Kapiec, który potwierdził, że martwe zwierzę to wilk.

– Otrzymaliśmy zgłoszenie od jednego z mieszkańców. Pojechałem na miejsce i potwierdziłem, że jest to wilk. Zwierzę zostało zabrane przez Powiatowy Insepktorat Weterynarii w Piotrkowie Trybunalskim w celu wykonania niezbędnych czynności - przekazał Włodzimierz Kapiec.

Na razie nie wiadomo, jak zginął wilk. Czy doszło do kolizji z udziałem pojazdu, czy może zwierzę chorowało. Odpowiedzi na te pytania dadzą wyniki badań na wściekliznę i sekcja zwłok.

reklama

– Na wyniki w kierunku wścieklizny musimy poczekać około tygodnia. Jesli chodzi o sekcję zwłok zostanie przeprowadzona najprawdopodobniej dzisiaj. Żeby można było ją wykonać truchło zwierzęcia musi być odpowiednio przygotowane. Ze względu na trudne warunki pogodowe na razie jest ono zamarźnięte - przekazał nam Powiatowy Lekarz Weterynarii w Piotrkowie Trybunalskim.

Zdjęcia wilka udostępniono na stronie facebookowej Sulejów24. W komentarzach pod postem zawrzało. Jedna z osób komentujących zauważa, że mogło dojść do potrącenia wilka, ponieważ przy jego pysku widać krew przysypaną śniegiem. Na oficjalne stanowisko ekspertów musimy jednak jeszcze poczekać.

Wścieklizna – śmiertelne zagrożenie dla ludzi i zwierząt

Wścieklizna to jedna z najgroźniejszych chorób odzwierzęcych. Wywołuje ją wirus atakujący układ nerwowy ssaków. Choroba niemal zawsze kończy się śmiercią – nie istnieje skuteczne leczenie.

W Polsce rezerwuarem wścieklizny są głównie lisy, ale także m.in. wilki, sarny, nietoperze, psy i koty. W 2025 roku potwierdzono 5 ognisk choroby u zwierząt – w województwach lubelskim, podkarpackim i wielkopolskim. Na świecie co roku na wściekliznę umiera ok. 60 tys. osób, głównie dzieci.

reklama

Do zakażenia dochodzi poprzez kontakt śliny chorego zwierzęcia z raną, zadrapaniem lub błonami śluzowymi, najczęściej w wyniku ugryzienia. Objawy mogą pojawić się po kilku tygodniach i obejmują m.in. gorączkę, niepokój, a w późniejszym etapie porażenia mięśni, wodowstręt i śpiączkę.

W przypadku pogryzienia należy natychmiast dokładnie przemyć ranę wodą z mydłem i niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Szczepienie poekspozycyjne jest jedyną skuteczną metodą zapobiegania chorobie, zwłaszcza po kontakcie ze zwierzęciem dzikim lub nieznanym.

Aby zmniejszyć ryzyko zakażenia, należy unikać kontaktu z dzikimi i bezpańskimi zwierzętami oraz regularnie szczepić psy (obowiązkowo) i koty.

reklama

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo