W ostatnim czasie głośno o schroniskach dla zwierząt w naszym kraju. Środkiem zapalnym ku temu niewątpliwe jest zwiększona aktywność piosenkarki Doroty Rabczewskiej, znanej pod pseudonimem Doda, która zaangażowała się w pomoc zwierzakom podczas mrozów. Najpierw zakupiła ubrania, a także przedmioty do ocieplania bud na zimowy czas. Następnie ujawniła, jakie warunki panują w schronisku w Bytomiu, a także nagłośniła sprawę prywatnego schroniska w Sobolewie. Artystka wykorzystała swoje zasięgi i nie tylko wykazała nieprawidłowości w placówkach, ale też wzięła udział w spotkaniu w sejmie 20 stycznia podczas zebrania komisji ds. dobrostanu zwierząt.
– Nie miałam świadomości i pojęcia, jakie jest drugie, trzecie dno. Jakie dno stoi za tym biznesem. Nie sądziłam, że katowanie zwierząt w Polsce to jest tak dochodowy biznes. Pod płaszczykiem pomocy schronisk czy stowarzyszeń kryje się piekło bezdomnych czworonogów, które widziałam na własne oczy, a Państwo i my nie interesując się tym, przyzwalamy na to. Nie sądziłam, że wpłacając datki na różne stowarzyszenia czy schroniska sponsorujemy wakacje tych kierowników, czy jacuzzi i jakieś ich dobra, a psy umierają wtedy w męczarniach – mówiła Doda.
Z kolei Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji 19 stycznia 2026 roku zleciło wojewodom weryfikacje schronisk dla zwierząt. Są już ich wyniki.
– Powiatowi inspektorzy weterynarii przeprowadzili ponad 200 niezapowiedzianych wizyt w ponad 175 obiektach i przekazali stosowne raporty. W niektórych schroniskach wykazano szereg rażących uchybień – przekazuje ministerstwo.
Służby odkryły niewystarczające zabezpieczenia zwierząt przed zimnem, zamarzniętą wodę w miskach, uszkodzenia i braki w infrastrukturze, zbyt dużą liczbę zwierząt w zamkniętych przestrzeniach, niewystarczającą higienę, niedbałą dokumentację procedur i działań pracowników. Chociaż kontrole Inspekcji Weterynaryjnej są wpisane w roczny kalendarz działań, to ogólnopolska debata wywołana m.in. właśnie przez nagrania udostępnione przez Dodę, nadała im nową dynamikę. Silna reakcja opinii publicznej sprawiła, że dzisiaj każdy azyl jest pod surowszą lupą społeczną. Czy w Piotrkowie Trybunalskim schronisko również jest kontrolowane?
Kierownik schroniska o azylu
W związku z ogromnym poruszeniem w kwestii schronisk w naszym kraju, kierownik piotrkowskiej placówki przygotowała informację na temat kontroli, jakie prowadzone są w naszym mieście i sytuacji podopiecznych azylu. Jak zapewnia, nie ma powodów do niepokoju.
– Dla nas to formalność, ale chcę uspokoić zarówno osoby, które nas wspierają, jak i te, które po prostu są ciekawe: nasze schronisko jest kontrolowane zarówno przez Urząd Miasta, jak i przez Powiatowy Inspektorat Weterynaryjny. I nie dotyczy to wyłącznie dobrostanu zwierząt czy warunków ich bytowania, ale tak jak Urząd Miasta kontroluje nas na wszystkich możliwych płaszczyznach – przekazuje kierownik schroniska Wioletta Truchanowicz.
Schronisko składa do urzędu miasta raporty z informacjami, ile zwierząt trafiło do schroniska, ile zostało adoptowanych, ile wykonano szczepień itd. Z kolei co kwartał przygotowywane jest sprawozdanie obejmujące działanie placówki, w tym kwestie finansowe. Jak zapewnia kierownik placówki, każda faktura zawiera odpowiedzi na pytania wraz ze zdjęciami: za co, gdzie i w jakim celu. Do tego dochodzą także sprawozdania roczne.
– Nie będę wypowiadać się na temat innych schronisk, bo nie wiem, jak wygląda tam sytuacja. Rozumiem jednak, że wydarzenia z ostatnich dni mogły sprawić, że część z Was straciła zaufanie do schronisk albo jeszcze bardziej się zniechęciła. U nas każdego dnia dokładamy wszelkich starań, aby nasze zwierzaki miały wszystko, co najlepsze — na miarę możliwości schroniska – zapewnia Wioletta Truchanowicz.
Jednocześnie kierownik placówki zachęca do zapisywania się na spacery w ramach akcji „łapa w łapę z bezdomniakiem”. To też sposób, by na własne oczy zobaczyć podopiecznych schroniska.
– Zapisujemy się poprzez wiadomość e-mail: [email protected] spacery odbywają się codziennie 7 dni w tygodniu w godzinach porannych. Najciężej dostać szybki weeekendowy termin, bo tam już zawsze jest dużo zapisów w przód, ale jeżeli ktoś może w środku tygodnia wpaść do nas i pójść na spacer to zapraszamy w imieniu naszych psów – dodaje kierownik.
Warto zaznaczyć, że w akcji mogą brać udział osoby pełnoletnie. My o spacerach pisaliśmy w poniższym artykule.
Informacja ze strony kierownik schroniska szybko spotkała się z dużym odzewem Piotrkowian i nie tylko. Opinie internautów także potwierdzają, że podopieczni piotrkowskiego schroniska są zaopiekowani.
– Odwiedzam schronisko na spacerach z psami i mogę powiedzieć, że dbacie tam o zwierzęta i o lepsze warunki dla nich. Ludzie, którzy tam pracują, naprawdę kochają zwierzęta i widać jak one są za swoimi opiekunami – przyznaje pani Anna.
– Mamy szczęście w mieście, że u nas jest schronisko, w którym pracują ludzie z wielkim sercem dla zwierząt. Widać tę serdeczność i ogrom pracy wkładanej na każdym kroku – napisała pani Arleta.
– Jesteście kochani. Dbacie o zwierzęta całym sercem. Nic złego na was nikt nie ma prawa powiedzieć – stwierdziła pani Renata.
Urząd o schronisku w Piotrkowie
O sytuacji w schronisku mówią także urzędnicy z piotrkowskiego magistratu. Jak zapewniają, regularnie kontrolują azyl, a wnioski są jednoznaczne – podopieczni są bezpieczni.
– Zima w schronisku to czas pełnej mobilizacji. Aby upewnić się, że zwierzęta mają zapewnione odpowiednie warunki, placówkę regularnie odwiedzają kontrolerzy z Urzędu Miasta oraz Powiatowy Lekarz Weterynarii. Ostatnie wizytacje potwierdziły, że schronisko jest wzorowo przygotowane do sezonu niskich temperatur – przekazuje magistrat.
Upewniono się, czy zwierzaki mają zapewnione ciepło, jedzenie i picie.
– Podczas ostatniej, niezapowiedzianej kontroli (przeprowadzonej wczesnym rankiem o godz. 7:40), inspektorzy szczegółowo sprawdzili wszystkie obiekty, w tym w szczególności boksy bytowe – mówią urzędnicy.
Jak czytamy, kontrola wykazała, że każdy boks wyposażony jest w ocieploną budę, która dodatkowo jest obficie wyłożona słomą.
– Zwierzęta, które gorzej znoszą mrozy, w tym wszystkie koty oraz psy wymagające szczególnej troski, przebywają w stale ogrzewanych budynkach (m.in. w kociarni w budynku administracyjnym) – dodają.
Z kolei w schroniskowym garażu znajdują się zapasy słomy, która jest uzupełniania i wymieniana, a magazynach nie brakuje też karmy suchej i mokrej.
– Wszystkie zwierzęta są w dobrej formie, reagują na kontakt z ludźmi i nie wykazują żadnych oznak choroby czy wychłodzenia - informują urzędnicy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.