Wygląda jak lwia grzywa, smakiem przypomina owoce morza. Niezwykły grzyb w województwa łódzkiego

Opublikowano:
Autor:

Wygląda jak lwia grzywa, smakiem przypomina owoce morza. Niezwykły grzyb w województwa łódzkiego - Zdjęcie główne
Autor: P. Wajman
Zobacz
galerię
20
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNa pierwszy rzut oka trudno uwierzyć, że ten biały, puszysty okaz nadaje się do jedzenia. Soplówka jeżowata przyciąga uwagę wyglądem, ale zainteresowanie budzi również jej smak. Uprawia ją Tomasz Badowski z łódzkich Mileszek.
reklama

Soplówka jeżowata z Mileszek trafia na łódzki rynek

Na stoisku Tomasza Badowskiego nie brakuje pytań. Trudno się dziwić — soplówka jeżowata zamiast typowego kapelusza ma zwisające, miękkie kolce. Jednym przypomina kalafiora, innym pompon. To właśnie jej wygląd sprawił, że nazywana jest również lwią grzywą.

Hodowca z Mileszek oferuje ją pod marką „Grzybowa Esencja”. Na rynku przy Porcie Łódź można kupić świeże i suszone grzyby, a także sproszkowane owocniki. Smak soplówki bywa porównywany do kurczaka lub owoców morza. Dorodne okazy mogą ważyć nawet kilkaset gramów.

Choć Tomasz Badowski ukończył ogrodnictwo i ma wieloletnie doświadczenie w uprawie grzybów, przyznaje, że nadal zdobywa wiedzę.

— Nie ma tak, że dostaje się odpowiedź, która zamyka temat. Wręcz przeciwnie, każde pytanie rodzi kolejne — mówi hodowca.

reklama

Od rodzinnej uprawy pieczarek do nowych gatunków

Grzyby od dawna są częścią historii tego gospodarstwa. Pieczarki uprawiano tu od lat 70., a Tomasz Badowski przez lata zajmował się nimi wspólnie z ojcem.

— Dosłownie chowałem się na tych pieczarkach — żartuje.

Decyzja o zmianie kierunku produkcji dojrzewała od czasu pandemii. Duże znaczenie miały trudności ze znalezieniem osób chętnych do pracy przy zbiorach. Pojawiła się też ciekawość innych gatunków, w tym soplówki.

Najpierw były gotowe zestawy do domowej uprawy i pierwsze eksperymenty. Później przyszła decyzja o rozpoczęciu produkcji. Jak opisano w materiale Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego, w lutym do gospodarstwa trafiły pierwsze worki z podłożem przerośniętym grzybnią.

reklama

Efektowny wygląd, wymagająca uprawa

Wyhodowanie soplówki wymaga precyzji. W pomieszczeniach trzeba kontrolować temperaturę, wilgotność oraz stężenie dwutlenku węgla. Samo przygotowanie podłoża nie wystarczy.

Równie starannie przygotowywane są produkty suszone i sproszkowane. Grzyby suszy się w kontrolowanej temperaturze 40 stopni Celsjusza. Po zmieleniu proszek jest jeszcze przesiewany. Nie wszyscy klienci wybierają jednak gotowy produkt.

— Część klientów woli kupić świeżą, żeby ją samodzielnie ususzyć i zmielić, chcą mieć kontrolę nad całym procesem — wyjaśnia hodowca.

Według informacji przedstawionych w materiale produkty poddawane są badaniom laboratoryjnym, m.in. pod kątem mikroelementów, pleśni i metali ciężkich. Pan Tomasz podkreśla, że zależy mu również na własnej pewności co do jakości tego, co oferuje.

reklama

— Na wszystko, robię to żeby mieć pewność dla siebie, że wszystko jest najzdrowsze — mówi.

Największe wyzwanie? Znaleźć odbiorców

Soplówka pozostaje znacznie mniej znana niż pieczarka. Dlatego rozwój gospodarstwa zależy nie tylko od udanych zbiorów, ale również od zainteresowania klientów.

— To nie jest problem zapełnić tę halę podłożem i żeby grzyby rosły. Tylko później trzeba je zebrać i sprzedać — zauważa Tomasz Badowski.

Bezpośrednia sprzedaż daje możliwość rozmowy z kupującymi, pokazania grzybów i wyjaśnienia, czym się wyróżniają. Hodowca uczestniczy również w targach, jarmarkach i wydarzeniach branżowych. W planach rozwoju gospodarstwa jest także reishi, czyli lakownica lśniąca.

reklama

Gdzie kupić soplówkę w Łodzi?

Stoisko z grzybami z Mileszek można znaleźć na rynku „Prosto od rolnika” przy Porcie Łódź, przy ulicy Pabianickiej. Rynek działa w każdą sobotę, a handel rozpoczyna się o godzinie 6.

Drugi rynek „Prosto od rolnika” organizowany jest przy Manufakturze. W obu miejscach mieszkańcy kupują bezpośrednio od producentów m.in. owoce, warzywa, sery i wędliny. Dla osób, które dotąd znały soplówkę wyłącznie ze zdjęć, sobotnie zakupy mogą być okazją do obejrzenia jej z bliska i rozmowy z hodowcą.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo