W Piotrkowie ruszył proces w głośnej sprawie. Ogromny przekręt na państwowej spółce

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

W Piotrkowie ruszył proces w głośnej sprawie. Ogromny przekręt na państwowej spółce - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPrzed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim rozpoczął się proces, który może okazać się jednym z najgłośniejszych postępowań gospodarczych ostatnich lat w regionie. Chodzi o sprawę oszustwa na szkodę Elektrowni Bełchatów, w której straty oszacowano na ponad 21 mln zł. Według ustaleń śledczych do zakładu przez lata trafiała zwykła woda wodociągowa sprzedawana jako nowoczesny preparat chemiczny.
reklama

To właśnie w Piotrkowie rozstrzygnie się teraz odpowiedzialność osób oskarżonych o udział w procederze, który dotyczył strategicznej dla kraju infrastruktury energetycznej.

Piotrkowski sąd rozpatruje sprawę o 118 tomach akt

Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim. Na ławie oskarżonych zasiedli m.in. 46-letnia prezes spółki z województwa zachodniopomorskiego oraz jej 56-letni mąż.

Prokuratura Regionalna w Łodzi zarzuca im kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, oszustwo na wielką skalę i pranie pieniędzy. Oprócz nich przed sądem odpowiadają również dwaj byli pracownicy Elektrowni Bełchatów.

reklama

Śledztwo było wyjątkowo obszerne. Materiał dowodowy liczy aż 118 tomów akt. To setki dokumentów, zeznań świadków, analiz laboratoryjnych oraz specjalistycznych ekspertyz dotyczących właściwości fizykochemicznych substancji dostarczanej do elektrowni.

Sędzia Rafał Nalepa zdecydował o wyłączeniu jawności procesu. Jak wyjaśnił, rozprawy dotyczą szczegółów technicznych funkcjonowania obiektu mającego kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego państwa.

Milion litrów kranówki zamiast specjalistycznego preparatu

Według prokuratury oskarżeni przez kilka lat dostarczali do Elektrowni Bełchatów środek przedstawiany jako biologiczny, innowacyjny i opatentowany preparat mający ograniczać osadzanie się zanieczyszczeń w absorberach instalacji odsiarczania spalin.

reklama

Badania wykazały jednak, że była to zwykła woda z kranu z dodatkiem niewielkiej ilości chloru i kwasu fosforowego.

Do elektrowni miało trafić ponad milion litrów tej substancji. Sama wartość sprzedanego płynu wyniosła niemal 15 mln zł, natomiast łączną szkodę oszacowano na ponad 21 mln zł.

Istotnym elementem umowy był zapis uniemożliwiający odbiorcy przeprowadzenie niezależnych badań produktu. To właśnie ten mechanizm – według śledczych – miał przez długi czas chronić proceder przed wykryciem.

Oskarżeni byli poszukiwani poza granicami kraju

Sprawa nabrała międzynarodowego wymiaru, gdy główni oskarżeni zniknęli z Polski. Prokuratura wydała wobec nich Europejskie Nakazy Aresztowania.

reklama

Małżeństwo zostało zatrzymane na terenie Hiszpanii i sprowadzone do kraju. To właśnie ich postawa oraz skala zarzutów sprawiły, że śledczy uznali sprawę za jedną z najpoważniejszych afer gospodarczych ostatnich lat związanych z sektorem energetycznym.

Fałszywe kwalifikacje i sfabrykowane badania

Śledczy ustalili także, że oskarżona prezes miała budować swoją wiarygodność, przedstawiając się jako wybitna specjalistka chemii i absolwentka prestiżowej moskiewskiej uczelni.

W rzeczywistości – według prokuratury – nie ukończyła żadnej szkoły chemicznej i posiada wyłącznie wykształcenie podstawowe.

reklama

Dodatkowo w spółce miało dochodzić do fałszowania wyników badań mających potwierdzać skuteczność sprzedawanej substancji.

Proces zapowiada się na wielomiesięczne postępowanie, a jego finał może mieć znaczenie nie tylko dla regionu, lecz także dla standardów kontroli w strategicznych spółkach państwowych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo