reklama

To nie koniec sprawy Sebastiana M.? Obrona podjęła kolejne kroki mimo wyroku skazującego

Opublikowano:
Autor:

To nie koniec sprawy Sebastiana M.? Obrona podjęła kolejne kroki mimo wyroku skazującego - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościObrończyni Sebastiana M. złożyła wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku skazującego go na osiem lat więzienia za spowodowanie tragicznego wypadku na A1. Wcześniej zapowiadała zaskarżenie orzeczenia. Wyrok piotrkowskiego sądu pozostaje nieprawomocny.
reklama

Wniosek trafił do sądu w Piotrkowie

Informację o złożeniu wniosku potwierdziła 2 listopada mecenas Katarzyna Hebda. Adwokatka nie udzieliła jednak dalszego komentarza.

Obrona wystąpiła do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim o pisemne przedstawienie motywów rozstrzygnięcia. To krok poprzedzający ewentualne wniesienie apelacji, jednak sam wniosek nie oznacza jeszcze, że wyrok został zaskarżony.

Katarzyna Hebda zapowiadała odwołanie już po ogłoszeniu orzeczenia. Kwestionowała wówczas ocenę materiału dowodowego dokonaną przez sąd. Zarówno ona, jak i oskarżony domagali się uniewinnienia.

Osiem lat więzienia i wielomilionowe zadośćuczynienie

Wyrok zapadł 21 października. Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał Sebastiana M. na osiem lat pozbawienia wolności, przychylając się tym samym do wniosku prokuratury.

reklama

Orzekł również 15-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz zadośćuczynienie dla bliskich ofiar w łącznej wysokości 2,5 mln zł. Oskarżony został także obciążony kosztami postępowania przekraczającymi 250 tys. zł.

Zgodnie z rozstrzygnięciem o warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się dopiero po odbyciu trzech czwartych kary, czyli sześciu lat. Orzeczenie nie jest prawomocne.

W wypadku na A1 zginęła rodzina

Do tragedii doszło 16 września 2023 roku na autostradzie A1 w pobliżu Sierosławia pod Piotrkowem Trybunalskim, na jezdni w kierunku Katowic. BMW prowadzone przez Sebastiana M. zderzyło się z Kią, która następnie uderzyła w bariery i stanęła w ogniu. Na miejscu zginęli rodzice oraz ich pięcioletni syn.

reklama

Według ustaleń biegłych BMW jechało z prędkością od 315 do 329 km/h, natomiast Kia poruszała się z prędkością około 140 km/h.

Po wypadku Sebastian M. wyjechał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W maju 2025 roku został sprowadzony do Polski i od tego czasu przebywa w areszcie. Obecnie obrona oczekuje na pisemne uzasadnienie nieprawomocnego wyroku, a zapowiadana apelacja pozostaje kolejnym możliwym etapem sprawy.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo