Zerwane dachy, zniszczone uprawy, powalone drzewa i dziesiątki interwencji strażackich. Tak można podsumować gwałtowną burzę, która przeszła przez nasz powiat w ubiegłym roku. Aktualnie, mieszkańcy mierzą się z falą upałów, ale Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie przed możliwymi burzami. Intensywne nawałnice zaś przywołują pytania o „polską aleję tornad”. Czy w naszym kraju istnieje takie zjawisko i czy nasze miasto i powiat znajdują się w strefie zagrożenia?
Miejscowości w Łódzkiem na trasie „polskiej alei tornad”
Jak wynika z analiz IMGW, niektóre rejony Polski są wyjątkowo podatne na uderzenia ekstremalnych zjawisk pogodowych. Choć głównie są to trąby wodne, które najczęściej nękają polskie Wybrzeże, to tradycyjne, lądowe tornada również sieją spustoszenie na Śląsku, Opolszczyźnie, Mazowszu, Podlasiu oraz na ziemi łódzkiej. Miejscowości położone w tych regionach tworzą szlak nazywany „polską aleją tornad”. I choć ta niebezpieczna ścieżka omija sam Piotrków Trybunalski, to historia pokazuje, że powiat piotrkowski nie jest w pełni bezpieczny od gwałtownych anomalii pogodowych.
– Jeśli spojrzeć na ryzyko trąb powietrznych pod kątem ich intensywności i powodowanych zniszczeń, to województwa śląskie, opolskie, małopolskie, świętokrzyskie, łódzkie i mazowieckie są rzeczywiście najczęściej dotykane tego typu zdarzeniami. Można je zaliczyć do kategorii F2, F3 lub nawet F4 w skali Fujity-Pearsona, którą wykorzystuje się do określania siły tornada na podstawie zniszczeń zabudowy – informuje IMGW.
Dane z Europejskiej Bazy Danych o Gwałtownych Zjawiskach Atmosferycznych potwierdzają, że trąby powietrzne i silne wichury nawiedzają województwo łódzkie. Dotknęły one m.in. Kutno i Pomarzany, Wolę Kałkową, Jerwonice, Buczek oraz Chojne. Nie ominęły też samego regionu piotrkowskiego. Kilkanaście lat temu zniszczenia odnotowano w gminach Grabica, Gorzkowice, Moszczenica i Aleksandrów. O tym, jak realne jest to zagrożenie, przypomina potężna nawałnica, która zdemolowała centrum sąsiedniego Tomaszowa w 2024 r. Z kolei z początkiem maja 2025 roku wielkie zniszczenia przyniosła burza na terenie gminy Rozprza oraz Wola Krzysztoporska.
eswd.eu - Orientacyjny przebieg Polskiej Alei Tornad
Grad, zalania i zniszczenia
Gwałtowna burza, która w sobotę 3 maja 2025 roku przeszła przez powiat piotrkowski, zebrała potężne żniwo. W miejscowości Kamienna wichura zerwała dach budynku mieszkalnego, a grad zdemolował dwa obiekty gospodarcze oraz zniszczył uprawy rolników w gminach Rozprza i Wola Krzysztoporska. Wielka woda dała się we znaki w Sulejowie, gdzie podtopiony został plac jednostki OSP, utrudniając wyjazdy do akcji. Dodatkowo powalone drzewa zerwały linie energetyczne w rejonie Gorzkowic i Woli Krzysztoporskiej. Od razu po przejściu nawałnicy urzędnicy rozpoczęli ocenę zniszczeń, przygotowując programy wsparcia dla poszkodowanych mieszkańców. Mówiąc jednak o „polskiej alei tornad” wielu na myśl przyjdą dramatyczne zdarzenia z 2008 roku.
Najbardziej niszczycielska seria tornad
Dokładnie 15 sierpnia 2008 roku przez gminę Gorzkowice, a także okolice Radomska przeszła trąba powietrzna. To był upalny letni dzień, początek długiego weekendu i wiele osób decydowało się na wypoczynek na świeżym powietrzu. Sielskie popołudnie szybko przerodziło się w horror. W wyniku panujących warunków atmosferycznych powstałe komórki burzowe zaczęły przekształcać się w tzw. superkomórki. To właśnie one były odpowiedzialne za niszczycielskie tornada, które uderzyły także w powiat piotrkowski.
– Tornado kierując się na północny wschód, siało zniszczenie w miejscowościach: Blok Dobryszyce, Borowiecko, Chrzanowice, Gorzkowice, kończąc na Starej Wsi. Lej przeszedł w pasie o długości 35 kilometrów. Największe szkody zostały odnotowane w Gorzkowicach oraz Radomsku. Szkody zostały sklasyfikowane w skali EF3, gdzie maksymalna prędkość mogła dochodzić do 266 km/h – pisali Polscy Łowcy Burz w poście na Facebooku.
Krajobraz po zdarzeniu był przerażający: powalone z korzeniami drzewa, zerwane dachy domów i zniszczone linie energetyczne to zaledwie ułamek strat. Skalę dramatu poszkodowanych rodzin z gminy Gorzkowice najlepiej obrazuje oficjalna interpelacja skierowana wówczas do ministra spraw wewnętrznych i administracji. Urzędnicy wstępnie oszacowali zniszczenia na kwotę 41 milionów złotych. Od tamtych wydarzeń minęło już wiele lat, ale wspomnienia wciąż pozostają żywe w pamięci mieszkańców.
– Pamiętamy, ale nie chcemy za bardzo tego wspominać. Zostawiła za sobą ogrom zniszczeń i tragedii ludzkich. W obliczu tego nieszczęścia spotkaliśmy się z niesamowitą pomocą ze strony, władz rządowych, samorządów z całej Polski, wielu instytucji, jak i wielu ludzi, którzy nie pozostali obojętni na nasze tragiczne doświadczenie – napisał urząd gminy, po 10 latach od przejścia trąby.
Według danych z Europejskiej Bazy Danych o Gwałtownych Zjawiskach Atmosferycznych (ESWD), w latach 2010–2023 nad Polską potwierdzono 226 przypadków trąb powietrznych.
Jak zachować się w sytuacji kryzysowej?
Gwałtownie wirująca kolumna powietrzna sieje wiele zniszczeń, ale też jest realnym zagrożeniem dla życia i zdrowia człowieka. Jeśli na horyzoncie zobaczymy trąbę powietrzną, należy działać szybko, ale z rozwagą. Trzeba szczelnie zamknąć okna i drzwi, a najlepiej skryć się w pomieszczeniu bez okien. Jeśli akurat jesteśmy w terenie, to najrozsądniej będzie udać się do najbliższego budynku.
– Jeżeli budynek znajduje się dalej niż 100m, to nie ma sensu do niego uciekać (tornado porusza się bardzo szybko i liczą się wtedy sekundy), należy wtedy położyć się w przydrożnym rowie - to ochroni nas przed latającymi szczątkami różnych przedmiotów - informują Polscy Łowcy Burz.
Przede wszystkim trzeba unikać otwartych przestrzeni, nie nagrywać zjawiska. Najlepiej skryć się w najniższych częściach budynku, np. piwnicy. Warto zwracać uwagę na aktualne prognozy i obserwować pogodę, aby jak najlepiej uchronić się przed niszczycielskim żywiołem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.