Nowe ceny paliw od 15 października. Tyle zapłacimy na stacjach
Kierowcy, którzy planują tankowanie w czwartek, 15 października, powinni zwrócić uwagę na nowe ceny maksymalne. Z obwieszczenia Ministra Energii wynika, że limity dla benzyny zostaną obniżone, natomiast w przypadku oleju napędowego nastąpi podwyżka.
Zgodnie z opublikowanymi stawkami maksymalne ceny paliw mają wynosić:
- Benzyna 95 – 7,01 zł za litr
- Benzyna 98 – 7,83 zł za litr
- Olej napędowy – 8,05 zł za litr
Dla porównania, w środę, 14 października, maksymalna cena benzyny 95 wynosi 7,11 zł, benzyny 98 – 8,01 zł, a oleju napędowego – 7,98 zł za litr.
Oznacza to, że limit dla benzyny 95 spadnie o 10 groszy, a dla benzyny 98 aż o 18 groszy. Z kolei maksymalna cena diesla wzrośnie o 7 groszy na litrze.
Warto jednak pamiętać, że ogłoszone kwoty są cenami maksymalnymi, a nie obowiązkowymi na wszystkich stacjach. Sprzedawcy mogą oferować paliwo taniej, ale nie wolno im przekraczać wyznaczonych limitów.
Ile można zaoszczędzić na pełnym baku?
Zmiany mogą być zauważalne szczególnie dla kierowców, którzy regularnie tankują większe ilości paliwa.
Przy tankowaniu 50 litrów benzyny 95 różnica między środowym a czwartkowym limitem wyniesie 5 zł. Jeszcze większa będzie w przypadku benzyny 98, gdzie przy tej samej ilości paliwa maksymalny koszt tankowania spadnie o 9 zł.
Mniej powodów do zadowolenia mają właściciele samochodów z silnikiem Diesla. Przy zakupie 50 litrów oleju napędowego tankowanie po nowej maksymalnej stawce będzie droższe o 3,50 zł.
Są to jednak wyliczenia oparte na cenach maksymalnych. Rzeczywiste oszczędności lub podwyżki będą zależeć od stawek stosowanych przez poszczególne stacje.
Ceny paliw mogą zmieniać się codziennie
Nowe limity nie oznaczają, że ceny pozostaną na tym poziomie przez dłuższy czas. Mechanizm przewiduje regularne aktualizacje maksymalnych stawek.
Kolejne obwieszczenie Ministra Energii ma zostać opublikowane w czwartek, 15 października. Określi ono ceny maksymalne obowiązujące następnego dnia, czyli w piątek.
System jest elementem rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej”, znanego pod skrótem CPN. Jego zadaniem jest ograniczanie gwałtownych wzrostów cen na stacjach oraz zwiększenie przewidywalności wydatków ponoszonych przez kierowców.
Nawet milion złotych kary dla stacji paliw
Przepisy przewidują również dotkliwe sankcje dla przedsiębiorców, którzy nie będą przestrzegać ustalonych limitów.
Za sprzedaż paliwa po cenie wyższej niż dopuszczalna może grozić kara finansowa sięgająca nawet miliona złotych.
Pakiet CPN obejmuje także czasowe zmiany obciążeń podatkowych związanych ze sprzedażą paliw. Według przedstawionych założeń rozwiązania mają obowiązywać do końca 2026 roku, a ich koszt szacowany jest na około 5 mld zł.
Finansowanie programu ma być powiązane z dodatkowym opodatkowaniem nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Przewidziano 60-procentową daninę od określonych nadwyżkowych zysków firm produkujących paliwa oraz podmiotów posiadających koncesję na obrót paliwami z zagranicą.
Pod uwagę mają być brane zyski osiągnięte w okresie od 1 marca 2026 roku do 31 marca 2027 roku, obliczane zgodnie z zasadami określonymi w przepisach.
Dla kierowców najważniejsze pozostaje jednak to, ile zapłacą przy dystrybutorze. Już w czwartek okaże się, które stacje zdecydują się na ceny niższe od ogłoszonych limitów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.