reklama

Nowe otwarcie i tysiące miejsc pracy po elektrowni? "Najbliżej do tego jest Bełchatów"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Nowe otwarcie i tysiące miejsc pracy po elektrowni? "Najbliżej do tego jest Bełchatów" - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum/Poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWygaszenie ogromnego kompleksu PGE w Bełchatowie będzie oznaczało likwidację tysięcy miejsc pracy. Szansą na uratowanie wielu etatów jest inwestycja w atom. W ostatnich dniach premier Donald Tusk stwierdził, że Bełchatów może być najbliżej budowy drugiej elektrowni jądrowej.
reklama

Dziś wiadomo, że pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce zostanie wybudowana na Pomorzu w lokalizacji „Lubiatowo-Kopalino” w pomorskiej gminie Choczewo. Według ekspertów, w perspektywie planowanego wyłączenia wielu jednostek węglowych i coraz większego zapotrzebowania na energię w krajowym systemie, potrzebny będzie jednak drugi atom. W tej sytuacji pod uwagę brane są więc dwie lokalizacje: Bełchatów i Konin, które zostały wskazane jako preferowane w głównych założeniach do aktualizacji Polskiego Programu Energetyki Jądrowej. Za Bełchatowem przemawiają takie atuty jak m.in. doświadczona kadra energetyków, infrastruktura przesyłowa  i dobra lokalizacja w centrum kraju. Według wstępnych planów w Bełchatowie mogłaby powstać elektrownia jądrowa o mocy od 3 do 3,6 GW, a w przyszłości uzupełniona przez małe reaktory SMR. Pozwala na to wyprowadzenie mocy, które jest na poziomie 5,5 GW.

reklama

Warto zauważyć, że pierwsze analizy dla bełchatowskiej lokalizacji są optymistyczne. W ub. roku prace zakończyło konsorcjum, które koncern PGE GiEK utworzył wspólnie z ośrodkami naukowo-badawczymi. Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa - Państwowego Instytutu Badawczego, w styczniu tego roku podczas nadzwyczajnej sesji Sejmiku Województwa Łódzkiego, która była poświęcona debacie o atomie w bełchatowskiej lokalizacji, zaznaczył, że wyniki wszystkich przeprowadzonych analiz „nie wykluczają w żadnych aspekcie możliwości posadowienia elektrowni jądrowej w proponowanej lokalizacji”.

Szansa na uratowanie tysięcy miejsc pracy

W opinii wielu budowa elektrowni jądrowej w okolicach Bełchatowa ma być nowym otwarciem dla górniczo-energetycznego zagłębia. Przypomnijmy, że wygaszanie gigantycznego kompleksu PGE w Bełchatowie będzie skutkowało likwidacją tysięcy etatów. Transformacja energetyczna regionu oznacza więc walkę o nowe miejsca pracy i inwestycje. Pierwszy blok elektrowni zostanie wyłączony już za kilka lat, bo w 2030 roku. Ze wstępnych zapowiedzi wynika, że produkcja prądu z węgla w Bełchatowie ma zakończyć się już w 2036 roku.

reklama

Według aktualnych danych PGE GiEK, obecnie w bełchatowskiej lokalizacji pracuje ok. 11 tys. osób. 

- To jest dziś potencjał, którym dysponujemy, pozwalający na udźwignięcie praktycznie każdego projektu. To Bełchatów zbudował te 12 jednostek klasy 360 MW (w Elektrowni Bełchatów - przyp. red.) i największą kopalnię w tej części świata – przypominał kilka miesięcy temu Jacek Kaczorowski, prezes PGE GiEK.

Jego zdaniem na placu budowy elektrowni jądrowej zatrudnienie możne znaleźć nawet 12 tys. osób.

- Więc potencjał intelektualny pozwala praktycznie na realizację każdego projektu. Biorąc pod uwagę projekt jądrowy, jeżeli mówimy o energetyce wielkoskalowej 3-3,6 GW, na placu budowy może znaleźć zatrudnienie nawet 12 tysięcy pracowników. To jest właśnie ta cyfra, która znajdzie kompensatę na etapie budowy – powiedział Jacek Kaczorowski.

reklama

Premier wskazuje na Bełchatów, ale…

W ostatnich dniach kolejny raz zrobiło się głośno o Bełchatowie w kontekście atomu. Jak informuje PAP, premier Donald Tusk powiedział, że to właśnie ta lokalizacja jest najbliżej drugiej elektrowni jądrowej. Zaznaczył jednak, że ostateczną decyzję podejmą specjaliści.

- Taka rekomendacja, która uwzględnia różne okoliczności, także społeczne kazała mi już wcześniej zasugerować, że najbliżej do tego jest Bełchatów - powiedział Donald Tusk, pytany przez dziennikarzy o lokalizację dla drugiej polskiej elektrowni jądrowej.

Szef rządu podkreślił, że za bełchatowską lokalizacją przemawia również położenie centralne sieci. Jak dodał jednak, jest dużo okoliczności, a sam premier ocenia to "pod kątem trochę bardziej polityczno-społecznym i trochę logistycznym". Zdaniem premiera kluczowe będzie też to, kto zostanie zostanie wybrany jako wykonawca inwestycji, jaki będzie typ reaktora oraz system chłodzenia. 

reklama

Premier zaznaczył, że cały czas jako priorytetowe dla lokalizacji drugiej elektrowni jądrowej traktowane są Bełchatów i Konin, a jako rezerwowe - Połaniec i Kozienice. 

reklama
Artykuł pochodzi z portalu ddbelchatow.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo