Sprawa dotyczy terenów w rejonie między innymi ulic Prostej, Piaskowej, Krętej, Wschodniej, Rakowskiej, Brunona, Widokowej, Księżycowej i Leszczynowej. Mieszkańcy obawiają się, że zapisy przygotowywanych dokumentów planistycznych otworzą drogę do realizacji budynków wielorodzinnych o wysokości sięgającej 22 metrów. Osobnym źródłem niepokoju jest rezerwa pod przyszłą drogę zbiorczą, nazywaną przez mieszkańców obwodnicą.
Okoliczni właściciele nieruchomości licznie uczestniczyli w konsultacjach zorganizowanych w czwartek, 20 sierpnia w Pracowni Planowania Przestrzennego przy ul. Farnej. Podkreślali, że na omawianym obszarze dominują obecnie domy jednorodzinne, dlatego dopuszczenie znacznie wyższych budynków mogłoby całkowicie zmienić charakter osiedla.
„Liczymy na rozum, a nie tylko podniesienie ręki”
Dyskusja toczy się także w mediac społecznościowych. Pojawiają się tam apele do radnych, aby dokładnie przeanalizowali zapisy dokumentu przed głosowaniem.
– Liczymy, że czterech radnych przekona swoich kolegów i koleżanki do głębszego zastanowienia się. Liczymy na rozum, a nie tylko podniesienie ręki – napisano w jednym z wpisów mieszkańców.
Autorzy publikacji deklarują, że nie sprzeciwiają się rozwojowi miasta, ale oczekują ograniczenia wysokości możliwej zabudowy do około 10–12 metrów. Ich zdaniem taki kompromis pozwoliłby zachować dotychczasowy charakter okolicy.
W internetowych dyskusjach pojawia się również argument dotyczący spadku liczby mieszkańców Piotrkowa. Protestujący pytają, dlaczego miasto chce zabezpieczać kolejne rozległe obszary pod zabudowę wielorodzinną, skoro jednocześnie mówi się o niżu demograficznym.
Mieszkańcy zapowiadają, że zapamiętają sposób głosowania poszczególnych radnych, a w razie nieuwzględnienia ich uwag wykorzystają przysługujące im środki obywatelskie. Wśród możliwych działań wymieniają powołanie grupy reprezentującej osiedle, udział w sesjach Rady Miasta, a nawet podjęcie inicjatywy referendalnej.
Dwie różne kwestie: bloki i planowana droga
Mieszkańcy podkreślają, że spór nie dotyczy wyłącznie wysokości przyszłej zabudowy. Drugim problemem jest planowana droga, która miałaby przebiegać od strony ul. Rakowskiej w kierunku Rolniczej.
Obawiają się wzrostu natężenia ruchu, hałasu oraz ingerencji w istniejące nieruchomości. W internetowych wpisach pojawiają się nawet informacje o możliwych wyburzeniach i wywłaszczeniach. Na obecnym etapie sam zapis planistyczny nie oznacza jednak automatycznego odebrania nieruchomości ani rozpoczęcia budowy drogi. Do takiego przejęcia mogłoby dojść dopiero w ramach odrębnej procedury, po przygotowaniu konkretnej inwestycji i wydaniu odpowiednich decyzji.
Radna Agnieszka Chojnacka zwróciła uwagę, że sprawę zabudowy wielorodzinnej oraz przebiegu przyszłej drogi należy analizować oddzielnie, choć jednocześnie trzeba ustalić, czy oba zamierzenia są ze sobą funkcjonalnie związane.
Jej zdaniem mieszkańcy powinni zażądać od miasta dokładnej mapy planowanej trasy wraz z numerami działek. Pozwoliłoby to określić, które nieruchomości znalazłyby się w pasie drogowym, a które jedynie w jego sąsiedztwie.
Radna Chojnacka: Każdy właściciel powinien złożyć własną uwagę
Agnieszka Chojnacka przekonuje, że mieszkańcy powinni wykorzystać trwający etap procedury i nie ograniczać się jedynie do komentarzy w Internecie.
– Im więcej indywidualnych uwag, tym lepiej. Każda osoba, która jest stroną w tym problemie, powinna się wypowiedzieć – zaznaczyła radna.
Według niej właściciele powinni sprawdzić oznaczenie swojej działki, przypisaną jej strefę planistyczną, dopuszczalne parametry zabudowy oraz przebieg projektowanej trasy. Następnie każdy zainteresowany powinien złożyć indywidualną uwagę na odpowiednim formularzu. Z przekazanych podczas dyskusji informacji wynika, że można to zrobić do 31 sierpnia 2026 roku – elektronicznie albo osobiście w Pracowni Planowania Przestrzennego przy ul. Farnej 8.
Radna zaproponowała również stworzenie nieformalnego komitetu mieszkańców osiedla. Taka grupa mogłaby zebrać numery działek, sporządzić mapę nieruchomości, przygotować wspólne stanowisko, kontaktować się z radnymi oraz brać udział w kolejnych posiedzeniach Rady Miasta.
Potrzebne konkretne argumenty
Zdaniem Agnieszki Chojnackiej skuteczny sprzeciw powinien zostać oparty na konkretnych pytaniach i analizach, a nie wyłącznie na haśle przeciwko blokom.
Mieszkańcy mogą domagać się od miasta informacji dotyczących między innymi:
- maksymalnej wysokości i intensywności zabudowy,
- liczby mieszkań, które mogłyby powstać na tym obszarze,
- przewidywanego wzrostu liczby samochodów,
- przepustowości istniejących ulic,
- liczby miejsc parkingowych,
- wydolności kanalizacji i sieci wodociągowej,
- wpływu inwestycji na nasłonecznienie sąsiednich domów,
- poziomu hałasu i terenów zielonych,
- dostępności szkół i przedszkoli,
- konsekwencji dla wartości istniejących nieruchomości.
Radna wskazuje również na potrzebę przedstawienia przez mieszkańców własnej propozycji rozwoju tej części Piotrkowa. Mogłaby ona zakładać utrzymanie zabudowy jednorodzinnej albo dopuszczenie jedynie niskiej i mniej intensywnej zabudowy, z ograniczeniem wysokości do około 12 metrów zamiast 22 metrów.
– To jest dużo trudniejsze do odrzucenia jako sprzeciw mieszkańców wobec rozwoju miasta – argumentuje Agnieszka Chojnacka.
Miasto wskazuje na wcześniejsze dokumenty
Przedstawiciele Pracowni Planowania Przestrzennego tłumaczą, że możliwość lokalizacji zabudowy wielorodzinnej na części omawianego obszaru nie jest całkowicie nowym pomysłem. Takie przeznaczenie miało pojawić się już we wcześniejszych dokumentach planistycznych, między innymi z 2006 roku.
Nowy plan ogólny będzie jednak dokumentem o większym znaczeniu niż dotychczasowe studium. Jego ustalenia będą wpływały na przyszłe miejscowe plany zagospodarowania oraz możliwość wydawania decyzji o warunkach zabudowy. Nie oznacza to, że po przyjęciu dokumentu automatycznie rozpocznie się budowa bloków, ale dopuszczenie takiej funkcji może stworzyć podstawę dla przyszłych inwestycji.
Mieszkańcy chcą więc wiedzieć, jakie analizy uzasadniają możliwość intensywnej zabudowy wielorodzinnej właśnie w tej części miasta. Pytają również, co zmieniło się od wcześniejszych deklaracji dotyczących opracowania miejscowego planu dla terenów pomiędzy Prostą, Krętą, Wschodnią, Piaskową i Rakowską.
Sprawa ma trafić pod obrady radnych
Konflikt nie zakończył się wraz z konsultacjami. Mieszkańcy zapowiadają dalsze składanie uwag, rozmowy z radnymi i obecność podczas posiedzeń Rady Miasta. Sprawa ma zostać poruszona podczas XXXVII sesji w punkcie dotyczącym spraw różnych.
Na razie nie zapadła ostateczna decyzja ani o budowie bloków, ani o realizacji drogi. Trwa procedura planistyczna, a zgłoszone przez mieszkańców postulaty powinny zostać przeanalizowane przed przedstawieniem ostatecznej wersji dokumentu.
Dla mieszkańców północno-wschodniego Piotrkowa stawką jest jednak przyszły charakter całego osiedla. Zapowiadają, że będą domagać się jednoznacznej odpowiedzi, czy wśród istniejących domów jednorodzinnych miasto rzeczywiście chce dopuścić budynki sięgające 22 metrów, a także którędy dokładnie miałaby przebiegać planowana trasa.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.