21 października zapadł wyrok w sprawie, która poruszyła całą Polskę. Przypomnijmy, że do tragicznego zdarzenia doszło 16 września 2023 roku na autostradzie A1, na wysokości miejscowości Sierosław. BMW uderzyło w tył samochodu marki Kia, którym podróżowała trzyosobowa rodzina. W wyniku zderzenia Kia uderzyła w bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. W pojeździe zginęli rodzice oraz ich pięcioletni syn.
Proces poruszył również ogólnokrajową dyskusję na temat konieczności zaostrzenia kar za rażące przekraczanie prędkości, by ustawodawca pochylił się nad aktualizacją przepisów chroniących obywateli przed piratami drogowymi.
Maksymalna kara dla Sebastiana M.
W uzasadnieniu sędzia Renata Folkman wskazywała, że oskarżony zmodyfikował swój samochód, a następnie jechał z nadmierną prędkością na drodze publicznej, a nie po torze wyścigowym. Sędzia przywoływała opinię biegłych oraz zeznania świadków, których relacje jednoznacznie wskazywały, że BMW poruszało się z ogromną prędkością. Sąd orzekł wobec Sebastiana M.:
- 8 lat pozbawienia wolności (maksymalny wymiar kary za zarzucane mu przestępstwo),
- 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych,
- możliwość ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 3/4 orzeczonej kary,
- finansowe zadośćuczynienie m.in. na rzecz rodziców zmarłych w kwocie po 500 tysięcy złotych,
- 250 tysięcy złotych na rzecz Skarbu Państwa tytułem zwrotu wydatków poniesionych na czynności procesowe.
Sąd zdecydował, że na poczet orzeczonej kary zostanie zaliczony okres tymczasowego aresztowania.
Obrona zapowiada apelację
Obrona oskarżonego, mec. Katarzyna Hebda zapowiedziała kolejne działania.
– Jak można ocenić wyrok, w którym mój klient dostał maksymalny wymiar kary? Oczywiście krytycznie. Spodziewaliśmy się dokładnie takiego wyroku, jaki dzisiaj zapadł i nie jest to dla nas zaskoczenie – powiedziała po wyjściu z sali mecenas Katarzyna Hebda.
Na pytanie, czy zamierzają wnieść odwołanie, odpowiedziała krótko: „oczywiście że tak”.
– Dzisiaj usłyszeliśmy od sądu jedynie zasadnicze motywy wyroku i nie można tego traktować jako pełne uzasadnienie, a przedmiotem apelacji będzie pełne uzasadnienie i do niego będą kierowane zarzuty. Dzisiaj ciężko jest mi o czymkolwiek merytorycznym powiedzieć, ponieważ dzisiaj tak naprawdę, gdyby to uzasadnienie spłycić do kilku zdań, to musielibyśmy powiedzieć, że wina mojego klienta polega na tym, że zmodyfikował samochód, przekroczył prędkość i robił to w przeszłości, i tak naprawdę na tym, że wyjechał w celach służbowych po zdarzeniu. Do tego sprowadzały się dzisiejsze ustne motywy w naszej ocenie. Ciężko mi na ten moment ocenić, co będzie ostatecznie przedmiotem mojej apelacji – dodała obrończyni, podkreślając również, że sąd nie odniósł się w ani jednym zdaniu do kwestii technicznych podnoszonych przez obronę przez cały proces.
„Osiągnęliśmy wszystko, na co pozwalało prawo”
Przedstawiciele pokrzywdzonych oraz prokuratura zwracają uwagę na ograniczenia prawne, mimo uzyskania najwyższego wymiaru kary.
– Osiągnęliśmy wszystko, na co pozwalało prawo, ale to wciąż mniej, niż wymagałby rozmiar tej tragedii – powiedział prokurator Aleksander Duda.
Z kolei pełnomocnik rodziny ofiar, mecenas Łukasz Kowalski, odniósł się do stanu emocjonalnego bliskich oraz dalszych kroków procesowych.
– Na razie chcę, żeby pokrzywdzeni przetrawili te informacje. Dziś znowu na sali wysłuchali, jakich obrażeń doznali ich bliscy. To mocno ich poruszyło, polały się łzy, więc chciałbym, żeby trochę odetchnęli. Jak spotkamy się w zaciszu gabinetu, to podejmiemy jakieś dalsze decyzje. Wiem, że to orzeczenie, które zapadło, jest nieprawomocne i liczę się z tym, że za chwilę wpłynie do sądu apelacja obrony – komentował mecenas Łukasz Kowalski.
Głos po zakończeniu rozprawy zabrała również rodzina ofiar.
– Żaden wyrok nie zwróci nam naszych dzieci, naszego jedynego wnusia – mówiła po ogłoszeniu decyzji sądu mama zmarłej Martyny.
Sebastian M. pozostaje w areszcie na podstawie zastosowanego wcześniej środka zapobiegawczego. Wyrok nie jest prawomocny.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.