reklama

Jak odróżnić "szatana" od prawdziwka? Oto 3 proste sposoby dla amatorów

Opublikowano:
Autor: oprac. Zuzanna Kurek

Jak odróżnić "szatana" od prawdziwka? Oto 3 proste sposoby dla amatorów - Zdjęcie główne
Autor: ilustracyjne Al

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWygląda bardzo znajomo i właśnie dlatego może sprawić problem podczas grzybobrania. Szczególnie młode okazy łatwo wrzucić do koszyka razem z bardziej pożądanymi grzybami. Pomyłkę można jednak wychwycić jeszcze w lesie. Wystarczy zwrócić uwagę na kilka charakterystycznych szczegółów.
reklama

Sezon grzybowy przyciąga do lasów zarówno doświadczonych zbieraczy, jak i osoby, które dopiero uczą się rozpoznawania poszczególnych gatunków. Jedną z częstszych pomyłek może być zebranie goryczaka żółciowego zamiast borowika.

Goryczak żółciowy (Tylopilus felleus) występuje przede wszystkim w lasach iglastych i mieszanych, m.in. w sąsiedztwie sosen i świerków. Owocniki można spotkać od lata do jesieni.

Wygląda jak borowik, ale potrafi zepsuć całe danie

Na pierwszy rzut oka goryczak może przypominać borowika szlachetnego. Ma brązowawy kapelusz, masywny trzon i zamiast blaszek charakterystyczną „gąbkę” znajdującą się pod kapeluszem.

Problem pojawia się po zabraniu go do kuchni. Miąższ goryczaka jest bardzo gorzki. Nawet niewielki fragment dodany do potrawy może sprawić, że całe danie stanie się praktycznie niejadalne. Sanepid klasyfikuje goryczaka jako grzyb niejadalny; materiały służb sanitarnych wskazują również na możliwość wystąpienia dolegliwości żołądkowo-jelitowych.

reklama

Goryczak bywa potocznie określany mianem „szatana”, ale jest to określenie nieprawidłowe. Nie należy utożsamiać go z innymi gatunkami grzybów, w których nazwie występuje określenie „szatański”.

Pierwszy sposób: zajrzyj pod kapelusz

To jedna z najbardziej charakterystycznych cech. U młodych goryczaków warstwa rurek znajdująca się pod kapeluszem może być biaława. Z czasem pojawia się jednak różowy lub różowobrązowy odcień. Po dotknięciu również może stać się bardziej różowawa.

Borowik szlachetny wygląda inaczej. U młodych okazów rurki są jasne, natomiast wraz z dojrzewaniem przechodzą w odcienie żółtawe i oliwkowe, a nie różowe. Dlatego znalezionego grzyba warto obejrzeć nie tylko z góry.

reklama

Drugi sposób: dokładnie obejrzyj trzon

Kolejna podpowiedź znajduje się na trzonie. Goryczak żółciowy ma zazwyczaj wyraźną brązowawą siateczkę, która mocno odcina się od jaśniejszego tła. W materiałach Lasów Państwowych opisywana jest ona jako charakterystyczny brązowy, siatkowaty wzór.

U borowika szlachetnego siateczka jest z reguły jaśniejsza i mniej kontrastowa. To szczegół, który może być bardzo pomocny zwłaszcza wtedy, gdy kapelusz obu grzybów wygląda niemal identycznie.

Trzeci sposób: zwróć uwagę na kapelusz i cały wygląd grzyba

Warto również spojrzeć na grzyb jako całość. Kapelusz goryczaka jest najczęściej jasnobrązowy lub cielistobrązowy. U młodych okazów jego powierzchnia może sprawiać wrażenie delikatnie zamszowej.

reklama

Lasy Państwowe zwracają uwagę również na jasny, lekko wywinięty brzeg kapelusza oraz charakterystyczny różowawy hymenofor widoczny od spodu. Jeżeli jednocześnie widzimy różowawe rurki oraz ciemną, wyraźną siatkę na trzonie, powinno to wzbudzić szczególną ostrożność.

Nie trzeba próbować grzyba językiem

W poradnikach grzybiarskich można spotkać metodę polegającą na dotknięciu językiem fragmentu goryczaka. Jego smak jest tak intensywnie gorzki, że można go w ten sposób łatwo rozpoznać. Nie jest to jednak konieczne.

Lasy Państwowe wprost wskazują, że nie trzeba zrywać goryczaka i dotykać go językiem, ponieważ można rozpoznać go po cechach wyglądu. To znacznie rozsądniejsza zasada dla początkujących grzybiarzy – zwłaszcza że w polskich lasach występują również gatunki, których pomylenie może mieć zdecydowanie poważniejsze konsekwencje.

reklama

Masz wątpliwości? Lepiej zostawić grzyba w lesie

Najważniejsza zasada grzybobrania pozostaje niezmienna: zbieramy tylko te grzyby, których gatunku jesteśmy pewni. Sanepid przypomina, że domowe sposoby nie pozwalają wiarygodnie sprawdzić, czy nieznany grzyb jest trujący. Nie warto również zbierać bardzo młodych owocników, jeżeli nie wykształciły jeszcze cech pozwalających na prawidłowe oznaczenie gatunku.

W przypadku wątpliwości znaleziony okaz można skonsultować z grzyboznawcą lub klasyfikatorem grzybów w stacji sanitarno-epidemiologicznej. Jedna niepewna sztuka zdecydowanie nie jest warta ryzyka.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo