Sytuacja w lasach województwa łódzkiego jest mocno zróżnicowana. Sukces wyprawy zależy od konkretnej lokalizacji i poziomu wilgotności podłoża. Przykładowo w okolicach Kłudzic (gm. Sulejów) pani Anna w zaledwie półtorej godziny napełniła cały kosz dorodnymi podgrzybkami. Bardzo udany spacer zaliczył również pan Rafał, który w lasach powiatu piotrkowskiego natrafił na prawdziwe „pomarańczowo-żółte szaleństwo”. Nazbierał mnóstwo koźlarzy oraz podgrzybków.
Obfitymi zbiorami w sąsiedztwie Bełchatowa pochwalił się pan Paweł, do którego kosza trafiły podgrzybki oraz kurki. Z kolei pan Arkadiusz, przeczesując zagajniki w okolicach Łasku i Aleksandrowa Łódzkiego, zebrał nie tylko pokaźny kosz zdrowych borowików, kurek i koźlarzy, ale również dary leśne w postaci owoców czarnego bzu i czeremchy.
Nie wszędzie jednak sytuacja wygląda tak różowo. O mniejszym szczęściu poinformowała pani Bogna, która po spacerze w lasach wokół Dorotowa za Piotrkowem Trybunalskim poinformowała o dużej suszy w tej części regionu i niemal pustym koszyku.
Jak odpowiednio przygotować się do wyjścia do lasu?
Aby wyprawa po dary natury była bezpieczna i komfortowa, warto zadbać o podstawowe wyposażenie. Do lasu najlepiej zabrać przewiewny wiklinowy kosz lub łubiankę. Zbieranie grzybów do plastikowych torebek prowadzi do ich psucia. Odpowiedni ubiór z długimi nogawkami i rękawami pomoże uchronić się przed kleszczami oraz zadrapaniami.
Pracownicy Lasów Państwowych przypominają również o podstawowych środkach ostrożności:
- Do plecaka warto spakować preparat odstraszający owady, płyn do dezynfekcji, podstawowe opatrunki oraz koc termiczny.
- Niezbędny jest naładowany telefon komórkowy z włączonym modułem GPS lub zainstalowaną aplikacją z mapą terenu, co ułatwi nawigację i umożliwi kontakt ze służbami ratunkowymi.
- Zawsze warto powiadomić bliskich o planowanym rewirze poszukiwań i przewidywanym czasie powrotu.
Najważniejsze zasady bezpieczeństwa podczas zbiorów
Główna reguła każdego grzybiarza brzmi: zbieramy wyłącznie te okazy, co do których mamy stuprocentową pewność. Osoby początkujące powinny ograniczyć się do gatunków rurkowych (z tzw. gąbką pod kapeluszem), wśród których nie ma grzybów śmiertelnie trujących. Podczas leśnych wędrówek z osobami starszymi lub dziećmi nie należy się rozdzielać.
Wykręcać czy wycinać? Leśnicy wyjaśniają wątpliwości
Spór o idealną technikę zbioru powraca co sezon. Eksperci z Lasów Państwowych podkreślają, że oba sposoby są bezpieczne dla grzybni, o ile wykonywane są z głową. Częściej poleca się jednak delikatne wykręcanie trzonu z podłoża, co pozwala na dokładniejsze obejrzenie dolnej części grzyba i wyeliminowanie cech charakterystycznych dla gatunków trujących. Po wyjęciu okaz należy oczyścić, a miejsce po nim przykryć ściółką, chroniąc odkrytą grzybnię przed przesychaniem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.