Bezpieczeństwo czy zbędny wydatek? Spór o żółte światło w Piotrkowie

Opublikowano:
Autor:

Bezpieczeństwo czy zbędny wydatek? Spór o żółte światło w Piotrkowie - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
10
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNa jednym ze skrzyżowań w Piotrkowie Trybunalskim bez zmian – sygnalizacja świetlna wciąż „mruga” na żółto. Dla wielu to zwykle sygnał awarii, jednak, jak się okazuje, urządzenie jest sprawne, a jego działanie ma wpływać na poprawę bezpieczeństwa na ulicach miasta. Są jednak osoby, które uważają, że powinno być zdemontowane.
reklama

Kosztowne „mruganie” czy gwarancja bezpieczeństwa? Chodzi o jedną z sygnalizacji na terenie Piotrkowa, która nadaje żółte, ostrzegawcze światło. Mieszkańcy zadają sobie pytanie, czy urządzenie tyle czasu jest zepsute? Sprawdzamy, jak to jest ze światłami na skrzyżowaniu ul. Słowackiego i Zamenhofa.

Niesprawna sygnalizacja w Piotrkowie?

Sprawa sięga jeszcze czerwca ubiegłego roku. Wówczas radna Agnieszka Chojnacka wystosowała interpelację, w której zapytała o wspomnianą sygnalizację. Jak zwróciła uwagę, urządzenie emituje żółte światło od miesięcy i generuje koszty.

– Jeśli jest to wynik niewykrytej awarii, proszę o jej niezwłoczne usunięcie. Jeśli zaś sygnalizacja jest w tym miejscu niepotrzebna i to jest przyczyną jej wyłączenia – proponuję jej zlikwidowanie – instalację w innym miejscu, gdzie jest potrzebna – czytamy w piśmie.

reklama

Odpowiedzi udzielili wiceprezydent Piotr Kulbat oraz inżynier miasta Adam Bak. W piśmie czytamy, że podjęto decyzję o demontażu sygnalizacji i typowane były miejsca, w których jej elementy mogły zostać wykorzystane. Funkcjonowanie w obecnym trybie jednak nie zostało uznane za bezpodstawne, gdyż nadawany sygnał ostrzegawczy ma wpływać na wzrost bezpieczeństwa.

Warto zaznaczyć, że sygnalizacja tak naprawdę od lat nadaje żółte światło. Czy tak powinno być?

„Jest w pełni funkcjonalna”

Na skrzyżowaniu ul. Słowackiego i Zamenhofa nic się nie zmieniło, a Agnieszka Chojnacka powtórzyła swoją interpelację w 2026 roku.  

– Do chwili obecnej nie podjęto żadnych działań zmierzających do demontażu przedmiotowej sygnalizacji świetlnej, która działa ciągle w trybie ostrzegawczym generując dodatkowe koszty z tyt. zużycia energii elektrycznej. Proszę o informację, kiedy konkretnie zostaną podjęte działania, które zadeklarowano w odpowiedzi na poprzednią interpelację? – napisała radna.

reklama

Jak tę sytuację argumentuje magistrat? Jak się okazuje, koszty zużycia energii generowane przez wspomnianą sygnalizację nie są wystarczającym powodem, by ją zdemontować.

– Priorytetem działań Miasta jest zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Argumentowanie konieczności demontażu urządzenia bezpieczeństwa ruchu wyłącznie z tytułu zwiększonych kosztów zużycia energii elektrycznej, jest sprzeczne z podstawowymi zasadami projektowania bezpiecznej przestrzeni publicznej – informuje urząd.

Nie oznacza to, że nie ma takiej możliwości. Warunkiem jest jednak wybranie miejsca wykorzystania urządzenia i przygotowanie stosownej dokumentacji.

– Przedmiotowa sygnalizacji świetlna jest w pełni funkcjonalna i nadaje sygnał żółty, ostrzegając o miejscu niebezpiecznym – podkreślono w odpowiedzi.

reklama

Jaki pomysł na to miejsce mają Piotrkowianie? Czy sygnalizacja powinna funkcjonować jak do tej pory, a może lepiej zdemontować ją i wykorzystać gdzie indziej?

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo