reklama

Kangur na polu. Nietypowy uciekinier postawił mieszkańców na baczność [VIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kangur na polu. Nietypowy uciekinier postawił mieszkańców na baczność [VIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: pixabay (zdjęcie ilustracyjne) | Opis: Mimo swojego sympatycznego wyglądu kangur może być bardzo niebezpieczny

reklama
Udostępnij na:
Facebook
RegionNiecodzienny gość pojawił się na polu w okolicach Zdun. Kangura zauważył i nagrał jeden z zawodników drużyny piłkarskiej Astry Zduny, który akurat zajmował się pracami rolnymi. Nagranie szybko trafiło do mediów społecznościowych i wywołało spore zaskoczenie.
reklama

Trudno byłoby uwierzyć w taką historię, gdyby nie nagranie. Podczas pracy na polu w okolicach Zdun jeden z zawodników miejscowej drużyny piłkarskiej Astra Zduny zauważył… kangura. Nietypowe spotkanie zostało uwiecznione telefonem.

Film opublikowany na profilu Astry Zduny szybko przyciągnął uwagę internautów. Klub opatrzył go żartobliwym komentarzem:

Nasz zawodnik nagrał taki oto filmik podczas pracy na swoim polu koło Zdun. Gdyby tego nie nagrał, to nikt by nie uwierzył, a tak może podrywać dziewczyny na kangura podczas grilla.

Jak się okazuje, pojawienie się kangura w tej części regionu nie jest jednak przypadkową wizytą dzikiego zwierzęcia. Z informacji przekazanych przez klub wynika, że zwierzę uciekło swojemu właścicielowi i trwają próby jego schwytania.

reklama

Uciekinier recydywista

Astra Zduny w późniejszej edycji wpisu uspokoiła internautów, którzy mogli obawiać się o bezpieczeństwo zwierzęcia. Nagrywający ma pozostawać w kontakcie z właścicielem kangura, a wspólnym celem jest jego bezpieczne schwytanie.

Co ciekawe, nie jest to pierwszy taki wybryk tego zwierzęcia.

Kangur to uciekinier recydywista, jednak pierwszy raz zawędrował w te strony 

 - napisano w aktualizacji opublikowanej przez klub.

Niecodzienna sytuacja szybko stała się lokalną ciekawostką. Widok kangura przemierzającego polskie pola z pewnością nie należy do codzienności, dlatego nagranie wzbudziło duże zainteresowanie mieszkańców i internautów.

Na razie pozostaje mieć nadzieję, że nietypowy uciekinier szybko wróci do swojego właściciela. Tym razem jego "wycieczka" zawiodła go w okolice Zdun, gdzie zamiast australijskich bezdroży trafił na polskie pole i… kamerę telefonu zawodnika miejscowej drużyny.

reklama
Rozwiń
 
Rozwiń
 
Rozwiń

To nie pierwszy raz, kiedy w naszym regionie mamy do czynienia z "kangurem na gigancie". W tym przypadku autor nagrania nie poinformowała, skąd dokładnie uciekło zwierzę, ani do kogo należało. Przypomnijmy jednak, że w ubiegłym roku w wakacje z prywatnej posesji na terenie gminy Rozprza również uciekł torbacz. Poszukiwania tego egzotycznego zwierzęcia trwały przez cały weekend. 

Gmina Rozprza na swoim profilu facebookowym ostrzegała wówczas, żeby pod żadnym pozorem nie zbliżać się do kangura, bo - mimo swojego sympatycznego wyglądu - może on być bardzo niebezpieczny.

reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo